18 sierpnia 2011 20:40:48
Moje plany strasznie sie komplikuja,bo jak spotykam sie ze znajomymi to nie umiem powiedziec nie....zawsze skusze sie na wino lub cos do jedzenia i tak po calym dniu przykladnego odzywiania wieczorem rozpusta.ja chyba nie powinnam opuszczac mieszkania....ach ta moja slaba wola....