Nazwa firmy nadal nieznana.
12 czerwca 2011
Nie mogę się zdecydować, jednakowoż w tym tygodniu zapadną ostateczne decyzje.
Dziękuję wszystkim za podpowiedzi. Skłoniły mnie one do intensywniejszego myślenia.
A co oprócz tego - weekend spędziłem z rodziną na działce. Nie spaliśmy tam chyba ze 2 lata. Była więc miła odmiana. Chociaż trzeba przyznać, że po kilku dniach upałów w nocy było piekielnie zimno. Dzieciarnia zadowolona, a my odwaliliśmy masę zaległej działkowej roboty.
Wczoraj
zaliczyłem kolejny raz wyjście na rolki z całą rodzinką. Za dużo, ani
za szybko sobie nie pośmigałem. Przez 1,5h tylko 10 km, ale czas
spędzony z dzieciakami bezcenny. Moja Młoda wreszcie zaczęła sama się
przemieszczać. Właściwie, to już wcześniej umiała, ale musiała
przezwyciężyć strach i puścić rękę mamy albo taty. Młody jeździ już
całkiem całkiem. Jeszcze musi trochę poszlifować technikę. Co
najciekawsze rajcuje go szybka jazda z górki. Niestety zrobił oczy jak
spodki, kiedy zajrzeliśmy do skateparku i nie chciał stamtąd wyjść. Mam
nadzieję, ze nie wpadnie od razu na pomysł kopiowania takiej jazdy na
podwórku. Póki co, mam go na oku.
A co do mnie, to w środę
spotkałem znajomą i namawia mnie na udział w maratonie gdańskim. Teraz
się zastanawiam, czy nie skorzystać z propozycji. Trochę boję się
nieznanej trasy. Drogę z Bydgoszczy do Torunia znam na pamięć. A tu?
No dobra mam jeszcze czas. Jednak może warto zacząć przygotowania?