Kochane Vitalijki!

8 maja 2011


Słowa kluczowe:   brak 
   
    Jeżeli chcesz dodać więcej słów, pamiętaj aby oddzielać je przecinkiem.


8 maja 2011     13:17:27
Kochane Vitalijki!
Bardzo przepraszam, że Wam nie odpisuję
Proszę nie gniewajcie się na mnie - muszę się poprawić - postaram się.
Ja o każdej z Was bardzo ciepło myślę i z całego serca dziękuję za rady, za wsparcie.
To bardzo pomaga.

Właśnie segreguję wszystko co mam w mieszkaniu i w szufladach, i na półkach, i w szafach.
Przez wiele lat nie umiałam pozbywać się rzeczy.
Wszystko mogło się przydać.
Czuję, że nie mogę już oddychać przez te graty.
Nie wiem co się ze mną stało ale mam ogrom energii w sobie.
Zaczynam rozprawiać się ze sprawami, które latami zalegały u mnie.
Oby mi tylko starczyło siły i tej wyjątkowej energii.
Za wszelką cenę chcę żyć i być szczęśliwą, i dzielić się tą radością i miłością z ludźmi.
To ludzi należy gromadzić a nie rzeczy.
Trzeba kochać siebie i ludzi.
I nie tracić nawet chwili by mówić ludziom, że się ich kocha.
Bo nie znamy dnia ani godziny.
Wszystko jest tak ulotne.
Więc ja chcę tu i teraz.
Wyciągam wnioski z tego co było i idę dalej.
Dość cofania się.
Chcę być silna!
Chce być zawsze uśmiechnięta.
Muszę uwierzyć, że mogę wszystko.
Wiem, że w życiu zdarzają się różne rzeczy i na wiele nie mamy wpływu ale nigdy nie możemy się poddawać, nigdy nie traćmy nadziei. 
Oby właśnie nadziei nam nigdy nie zabrakło.
Jeśli upadniemy obyśmy zawsze znaleźli siłę by wstać i oby znalazł się choć jeden człowiek, który poda nam rękę.
Wierzmy w siebie i w ludzi.

Nawet nie macie pojęcia jak bardzo się cieszę, że znalazłam w sobie to światełko.
Czuję ogromną życzliwość ludzi i obecność Boga, który daje mi siłę.

Tak bardzo chcę wychodzić do ludzi i spotykać się z nimi.
Wiem, że każdy nowy dzień przynosi rozwiązania.
Czasami trzeba przeczekać zły czas ale nigdy nie tracić wiary w lepszy poranek.

Nie mamy z Piotrkiem pieniędzy ale jutro może się to zmienić.
Będziemy szukać sposobów by było lepiej.
Nigdy nie wiesz co przyniesie jutro.
A trzeba wierzyć, że będzie lepiej.

Kocham Was!!!

P.S.
Nie biorę żadnych dopalaczy


Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
1065469
marchewa1974, , 6 czerwca 2011, 21:49
....Kochanieńka-ja przeszłam to samo co Ty pół życia na dietach-kończące się efektami jojo-głodówki w ciągu dnia i nocne wyżerki-wiec 3mam kciuki za Ciebie badź twarda,wytrwała i konsekwentna a będzie ok!!!pozdrawiam!!
897076
diakq, , 6 czerwca 2011, 13:54
...hahahaha..."nie biorę żadnych dopalaczy" - rozwalił mnie ten tekst :) życzę wytrwałości!!!! i pisz co u ciebie
505427
Pigletek, , 18 maja 2011, 19:28
I jak tam nastrój????
573486
ssylka, , 16 maja 2011, 22:14
Pozdrawiambardzo dobrze rozumiem co przeżyłaś, jak człowiek jest zdezorientowany początkowo i ogłuszony emocjami. Ponad rok temu mój tata zachorował na raka, przez kilka miesięcy nie mogłam dojść do siebie. Gorąco pozdrawiam i życzę aby ten pozytywny power trwał jak najdłużej :) Sylwia
551147
kwiatuszek170466, , 15 maja 2011, 22:46
:)Aniu i tak właśnie trzeba patrzeć na świat.Cieszę się że nabierasz powera do życia.Jest ciężko i finansowo i z innymi sprawami ale ja zawsze myślę że inni mają jeszcze gorzej,i to daje mi siły do życia.Pozdrawiam Cię Aniu i życzę dużo dużo siły i zdrowia dla Piotrka.
505427
Pigletek, , 12 maja 2011, 19:56
I jak tam power?Nie opuszcza? (mam nadzieję, że nie!)
611505
dominusia50, , 10 maja 2011, 15:15
..Myśl pozytywnie, to bardzo ważne:) Wszystko co złe szybko minie, zobaczysz! Pomodlę się za Was, żeby Bóg dał siłę i nadzieję! jeśli chodzi o pieniądze, to sama dokładnie wiem, że jest to ogromny problem. Ja zaczęłam wieczorami sprzątać i tak sobie dorabiam parę groszy na jedzenie. Ale bywało, że dzień w dzień cebula i chleb! Poradzicie razem! Na pewno! Pozdrawiam:)
902493
Gaila, , 9 maja 2011, 18:05
Miło widzieć cię w takim nastrojuFinansowo w końcu sobie poradzisz. Też miałam takie cięzkie okresy. Teraz znowu robi się trudniej, ale damy radę. W końcu jesteśmy kobietami :)
846770
wikasik, , 9 maja 2011, 07:58
:)Ciesze sie, ze u ciebie radosniej i ze nauczylas sie dostrzegac to, co czesto trudne do zauwazenia - radosc i pokoj jaki niesie wiara w Boga, ale takze spotkania z drugim czlowiekiem. Bede pamietac w modlitwie, byscie jak najszyciej przeszli tez ciezki czas.
973283
shaza1969, , 8 maja 2011, 20:13
Pozdrawiam Was!Wszystko się z czasem poukłada.Będzie dobrze! Całusy i ściski dla Was.