Kochani!

27 kwietnia 2011


Słowa kluczowe:   brak 
   
    Jeżeli chcesz dodać więcej słów, pamiętaj aby oddzielać je przecinkiem.


27 kwietnia 2011     18:53:17
Kochani!
...czas tak szybko leci, że...ach

Wszystkiego dobrego na "poświętach".

Dzisiaj zawiozłam mego męża na II pięciodniową chemię.
Piotrek czuje się bardzo dobrze.
Przybiera na wadze i ma duży apetyt.
Od operacji czyli od 22 lutego przybrał  jakieś 7 kg.
Uwielbia twarogi, jogurty, winogrona i czekoladę mleczną z orzechami.
Szczególnie ta czekolada jest dla mnie zaskoczeniem bo jak znam go 9 lat to w zasadzie nigdy jej nie jadał. A teraz wciąga 1 dziennie. Pewnie uzupełnia magnez i żelazo.

A ja?
Mam chyba depresję.
Mam dziwne lęki, jestem niestabilna emocjonalnie. Nie mogę się na niczym skupić. Jest mi trudno zarówno w pracy, na uczelni jak i w domu. Nie umiem się zorganizować. Mam problemy z pamięcią. I strasznie boję się jeździć samochodem szczególnie jako pasażer. Czasami nie umiem wytrzymać sama z sobą. Ach...ratuję się neopersenem forte. Pomaga mi. Mam nadzieję, że za jakiś czas będę sobie radzić bez niego.

O diecie nie ma co mówić.

Dziękuję, że Jesteście i serdecznie Was pozdrawiam.

Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
826092
bloondia, , 29 kwietnia 2011, 07:31
Kochanabardzo mnie cieszy, że Twój mąż zdrowieje, że ma się coraz lepiej, że leczenie pomaga :-) A u Ciebie widać emocje opadają i stąd ten dołek, musisz wziąć się w garść i nie faszeruj się długo tabletkami, lepiej już jak wybierzesz sie do psychologa, oni naprawdę pomagają - przeszłam to więc wiem co mówię... Trzymaj się dzielnie, będzie dobrze :-*
826092
bloondia, , 29 kwietnia 2011, 07:30
Kochanabardzo mnie cieszy, że Twój mąż zdrowieje, że ma się coraz lepiej, że leczenie pomaga :-) A u Ciebie widać emocje opadają i stąd ten dołek, musisz wziąć się w garść i nie faszeruj się długo tabletkami, lepiej już jak wybierzesz sie do psychologa, oni naprawdę pomagają - przeszłam to więc wiem co mówię... Trzymaj się dzielnie, będzie dobrze :-*
511648
kalifornia26, , 28 kwietnia 2011, 22:26
***ciesze sie kochana ze u ciebie wszystko wraca powoli do normy.najbardziej cieszy ze z mezem coraz lepiej,dopisuje mu apetyc,widac ze wszystko idzie w dobra strone.dbaj tez o siebie,zebyscie mogli nacieszyc sie soba jak najdluzej.trzymam kciuki za was!buzka!!
973283
shaza1969, , 28 kwietnia 2011, 19:46
Trzymam kciuki za Ciebie i Twojego męża. Tata jest w domu,ma temperaturę od 3 dni. nIBY GARDŁO .Dostał antybiotyk. Chudnie i to mnie smuci. Wynik dziś 0debrany mówi ,że to był nowotwór w średnim stopniu zaawansowania i nie ma przerzutów. Boję się o niego.To ,że Piotr przybiera na wadze ,to dobrze. Nie można tracić nadziei.Buzialki.
959137
OBTULANKA, , 28 kwietnia 2011, 19:41
;Wiesz pewnie teraz to wszyko z Ciebie ,,spływa,,,bo choroba Twojego męża to był duży cios dla Ciebie,a może wybierz się choć do lekarza rodzinnego i przedstaw mu całą sytuacje ,moze coś CI zleci.Obtulam mocno.
556838
rumianko, , 28 kwietnia 2011, 09:47
Trzymajcie sięPrzesyłam uściski, trzymajcie się :)
1070516
musia2, , 28 kwietnia 2011, 07:46
...Będzie dobrze :) Dbaj o siebie też . Przytulam.:)
884371
izulka710, , 28 kwietnia 2011, 06:48
Moja drogatrzymam kciuki za męża,jak również za Ciebie!!!Wierzę,że wszystko będzie dobrze i Ty się pozbierasz po tak trudnych chwilach!Pozdrawiam cieplutko Was obojga:))
846770
wikasik, , 27 kwietnia 2011, 23:41
:)Sciskam serdecznie i ciesze sie, ze Piotr dobrze znosi leczenie. Ale musisz zabdac i o siebie, zebys sie calkiem nie rozsypala. Ostatnie miesiace byly bardzo trudne. masz z kim porozmawiac, moze jakis lekarz, psycholog. Sama nie wiem... Wiem tylko, ze czasem sprawy sama sie ukladaja i trzeba sobie pomoc. Otulam modlitwa, niech Zmartwychwstaly Pan - Dawca Zycia Wam blogoslawi.
964818
pola1979, , 27 kwietnia 2011, 23:24
trzymaj siejestesmy myslami blisko!!