boję się :(
28 kwietnia 2007
... wczoraj po bardzo przyjemnym dniu stało się coś okropnego... rozmawiałam sobie przez telefon z Mamą, w pewnym momencie chciałam podnieść gazetę z podłogi... jak się pochyliłam, to tak mnie coś zabolało w klatce piersiowej (chyba), że szok... pożegnałam się szybko pod pretekstem nienabijania rachunku i położyłam się... bo moja pierwsza myśl była taka, że to zawał :( trudno mi ten ból opisać, ale to było tak, jakby coś ściskało się w środku... i nie mogłam zrobić głębszego oddechu, bo wtedy ten ból się nasilał... na szczęście poleżałam trochę i przeszło... tak się bałam, że poszłam spać około 21... bo chciałam to przespać... :(
... nie wiecie, jaka może być przyczyna?
... a wczoraj jednak zbyt optymistyczną wagę wpisałam, bo dzisiaj znów 63,2kg...