Staram się cieszyć każdą chwilą.
I powinno być tak zawsze.
Piotr wraca do zdrowia.
Dzisiaj około 15 zaczęła się 5 doba od operacji.
Od Orydynatora wiem, że operacja była trudna.
Stan Piotra po operacji poważny.
Guz był duży - wielkości dorodnej pomarańczy.
Musiał ująć część jelita grubego, cienkiego i fragment pęcherza moczowego.
Nie wiem jak to wszystko udało mu się połączyć.
Piotr nie ma przetoki.
Na szczęście nie ma też żadnych przerzutów.
Zaczął nawet chodzić.
Jest jeszcze słaby ale szybko wraca do zdrowia.
Jestem tak szczęśliwa.
Zaczynam doceniać każdą chwilę życia.
A egzamin z rachunkowości zdany na 5.
Dziękuję Wam Kochani za tak duże wsparcie.
Czuję też oparcie w Bogu.