6 kwietnia 2007 05:14:34
... waga w środku tygodnia ładnie spadała, a dzisiaj, kiedy mam ważenie, sobie wzrosła... dziś są 64kg... najważniejsze, że nie skoczyła powyżej tego, co było w zeszły piątek, ale chciałoby się jeszcze troszkę w dół :)
... domek posprzątany, wszystko poprane... teraz muszę troszkę siostrze pomóc ze sprzątaniem u Rodziców... bo Tato jej raczej nie pomoże... jest przeciwieństwem mojego Męża - uważa, że sprzątanie leży poza kręgiem rzeczy, które wypada mu robić, ale na szczęście powoli zmienia podejście do sprawy... wyraźny postęp jest, bo powiedział mi któregoś razu, że nie zdawał sobie sprawy ile wysiłku Mama wkładała w to, żeby w domu było czysto...
... życzę udanego dnia pełnego refleksji :)