hmmm...
1 kwietnia 2007
... no i rzeczywiście - wczoraj przygarnęłam w domku, ale jeszcze jest wiele miejsc, w które trzeba by było zajrzeć...
... na wtorek umówiłam się z Panią Fryzjerką na ścięcie... zastanawiam się tylko, czy skrócić po prostu włosy, czy może coś zmienić... bo obecnej fryzurki w żaden sposób nie mogę spiąć w razie czego... a czasami chciałoby się :)
... dzisiejsza waga: 64,1kg... ale brzuszek mnie już zaczyna pobolewać, więc chyba zatrzymuję wodę...
... przesyłam pozdrowionka :)
... po jedenastej... przedwczoraj powinnam dostać dietę na następny tydzień... nadal jej nie mam... lodówka pusta... złości mnie to już... delikatnie rzecz ujmując... zaraz chyba coś mnie strzeli...
... po dwunastej... jest... ładnie... prawie 40-godzinne opóźnienie...