| Słowa kluczowe: | brak | |
| Jeżeli chcesz dodać więcej słów, pamiętaj aby oddzielać je przecinkiem. |
Hej Kochane. Dzisiejszy dzień też ok, pierwszy dzień w szkole po świątecznej przerwie. Nie wiem po co tam poszłam. Kompletnie nic nie zrobiliśmy. Na żadnej lekcji. Zero notatek, ćwiczeń, nic. Skończyłam wcześnie, bo o 13.20, wróciłam i tak mija ten dzień jakoś powoli. Jutro mam wolne (jakieś próbne testy, czy coś ;d), idę tylko na dodatkowy angielski. No i może przejdę się do kumpeli, bo mnie zaprosiła. Martwię się tylko, że może mnie poczęstować czymś niekoniecznie dietetycznym. Potem tak głupio odmówić i wgl ;(. Obmyśliłam sobie, że przy układaniu jutrzejszego jadłospisu zostawię sobię trochę dodatkowych kalorii i zobaczę, czy coś u niej zjem czy nie.
Dzisiaj dietkowo nawet ok, chociaż trochę podjadłam tego i owego pomiędzy posiłkami, ale na prawdę nie dużo. Ale uwaga, ć-w-i-c-z-y-ł-a-m! Normalnie jakąś godzinę, dywanówy, skakanka, hula- hop. Jestem z siebie dumna. ;D
MENU:
śniadanie: serek homogenizowany Pilos - 200 g: 158 kcal; 2 Wasy pszenne: 75 kcal
w szkole: małe jabłko: 50 kcal; pomarańcze: 60 kcal; Jogobella wiśniowa: 143 kcal
obiad: filet z indyka z ziołami na parze - 200g: ok. 250 kcal; surówka: 150 kcal
kolacja: Activia truskawka + kiwi: 157 kcal; pomarańcze: 60 kcal; małe jabłko: 50 kcal
RAZEM: 1153 kcal + jakieś nadprogramowe jabłko, pomarańcze i łyżka kaszy gryczanej :(
W 1300 chyba się zmieściłam, ale miało być 1200! Miejmy nadzieję, że spaliłam tą stówę. Jutro ostro, tymczasem zbieram się już, papa :*.

|
||||||||