| Słowa kluczowe: | brak | |
| Jeżeli chcesz dodać więcej słów, pamiętaj aby oddzielać je przecinkiem. |
Hej : ).
Wykasowałam poprzednie posty, gdyż zaczynam wszystko od nowa. Wraz z Nowym Rokiem wracam do Was na stałe. Chciałabym aby był to rok wielkich zmian. Poprzedni, 2010 był taki sobie. Czuję się jakbym ten rok gdzieś przespała, cały czas stała w miejscu. Nie mam więc nawet czego podsumowywać. Było, minęło, trzeba żyć dalej. Plany na 2011 mam bardzo ambitne, ale myślę, że do zrealizowania. Przede wszystkim, mam zamiar schudnąć do 55-57 kg (zobaczymy jak mi pójdzie i jak będę wyglądała). Najlepiej, a właściwie koniecznie! przed wakacjami. Niech to będą pierwsze 'szczupłe' wakacje. Chciałabym wreszcie przestać się wstydzić i być zadowolona ze swojego wyglądu. Nie wiem dokładnie ile teraz ważę, sprawdzę jutro rano i na pewno napiszę. Myślę, że coś ok. 68-69 kg. ;( Jak ja mogłam do tego dopuścić, żeby zaprzepaścić te wszystkie miesiące wyrzeczeń i diety!
Postaram się codziennie tu pisać, przynajmniej notować co zjadłam. Przechodzę na dietę 1200 kcal, nie chcę stosować żadnej z modnych rygorystycznych diet, po prostu MŻ. Znalazłam jednak ciekawą stronę z fajnymi przepisami z diety South Beach, więc może czasami wtrące coś z tamtąd do mojego jadłospisu : ).
Oczywiście zamierzam także ćwiczyć. Mam rowerek stacjonarny, trzeba jedynie naprawić jeden pedał, co tatuś obiecał mi, że zrobi. Planuję też zakupić sobie stepper, jednak ze względów finansowych, nastąpi to pewnie dopiero w lutym lub marcu.
Będę też wykonywać tzw. 'dywanówki' i kilka ćwiczeń na atlasie. Miejmy nadzieję, że to w połączeniu z dietą przyniesie pozytywne rezultaty.
A odbiegając trochę od tematu, Sylwester był dość udany, jednak minął bardzo szybko. Właśnie się skapnęłam, że jest już 2. stycznia, a ja tu sobię piszę noworoczną notkę ;d.
W poniedziałek powrót do szkoły, po stanowczo za krótkiej przerwie świątecznej i trudny miesiąc przed feriami. Jednak w lutym pocieszenie- wyjazd na narty na Słowację z rodzicami.
:)
Oby pocieszyły mnie też zgubione kilogramy...
Odezwę się jutro (a właściwie dzisiaj ;)) . Pa! :*

|
||||||||