5 listopada 2010 09:54:01
W pamietnikowych wpisach oczywiście. A tu waga w górę ! Dziś rano było 97 kg, wczoraj też. Jakoś tak niepostrzeżenie utyłam 2 kg w ciągu miesiąca. Jednak jak czytam Vitalię i koresponduję z Wami, to jest lepiej, jakoś sie trzymam i podejmuję jakieś kroki w celu schudnięcia. Niby nic się specjalnego nie dzieje, a jestem ciągle zajęta. Chyba jednak nie pojadę na wakacje w ciepłe kraje, więc zaczęłam czytam 3-tomową sagę kryminalną Millenium. Interesujące, ale strasznie brutalne. Jestem w trakcie 2 tomu, ale oczywiście zajrzałam na koniec 2 i 3 tomu, więc czytam wolniej. Niestety, znowu nawalił mój kręgosłup. W piątek rano zobaczyłam w kuchni na podłodze jakiś paproszek i schyliłam się nagle aby go podnieść. Ale odprostować się nie mogłam, mój kręgosłup zaprotestowal i wygiął się w prawo. Wizyty u fizykoterapeuty pomogły, ale boli mnie nadal i chyba szybko nie przestanie. Rozważam wyjazd na 2-tygodniową terapię do ośrodka rehabilitacji w Krojantach, bo to zawsze mi pomagało na dłuższą metę. No i postaram się trochę schudnąć.
