:) zielono mi ;)
24 sierpnia 2010
idzie jesień, a ja się zaczynam budzić do życia. może to i dobrze, będę miała więcej czasu żeby porządnie stanąć na nogi przed kolejną wiosną, fizycznie i psychicznie. zaczynam znowu czuć się potrzebna, a właśnie to uczucie napędza mnie do życia, do działania. znajomi przychodzą do mnie po radę, moi najbliżsi powierzają mi swoje sekrety i chcą znać moje zdanie.
to daje mi siłę, do działania na wszystkich polach. czuję się szczęśliwa i spokojna ;)) na ten stan czekałam spory kawałek czasu, nie chcę zapeszać, jeszcze nie raz kopną mnie gorsze dni, ale jestem silna :)))