... bardzo mi smutno... :(

1 marca 2007

... dziś od "koleżanki" z pracy (a jednocześnie mamy jednego z moich wychowanków) usłyszałam coś, co bardzo mnie przybiło... nawet zarzucanym przez nią brakiem kompetencji tak się nie przejęłam... :( jest mi tak źle... a tak z drugiej strony, to jak można wymagać kultury od synalka, skoro matka z kulturą osobistą i wyczuciem jest na bakier... i jeszcze Tomek na służbie... :(
... gdyby nie to, że moi uczniowie byli dzisiaj naprawdę wspaniali i pokazywali mi na każdym kroku, że mnie lubią, cenią moje zdanie i szanują, chyba bym się załamała...
... przesyłam smutne pozdrowionka...

Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
410137
Magdamar, , 2 marca 2007, 07:49
eh...olej ją... nie słuchaj. A co do dzieci to ja ich też jeszcze nie mam co nie znaczy że nie wiem jak sie z nimi obchodzić. Przesyłam buziaczki!
537589
summerr, , 1 marca 2007, 22:39
:-)Głowa do góry, nie pozwalaj aby taka kobieta wprawiała Cię w smutek. na pewno jest ona nie pierwszą i nie ostatnią osobą ale takich to trzeba lekcewazyć. pozdrawiam
357976
gaja21, , 1 marca 2007, 21:50
***W sumie to nie wiem co Ci napisac... Ale chyba najlepsze podsumowanie tego zdarzenia to slowa: glupota ludzka nie zna granic! Domyslam sie jak strasznie jest Ci przykro i jak musisz to przezywac, na dodatek nie ma przy Tobie meza, nie masz sie komu wyzalic, dlatego tymbardziej Cie sciskam i przesylam buziaki... Glowa do gory... Takim ludziom juz nic nie pomoze :/
0
szymonska / 83.17.241.34, 1 marca 2007, 21:38
heyja mysle ze nie warto brac do siebie opini ludzi ktorzy tak sie zachowuja, kazda matka broni swego dziecka a skoro w tak nie ładny sposob do tego podeszla to tylko o niej zle swiadczy, głowa do gory słonko na swiecie sa tez dobrzy ludzie.pozdrawiam.
538164
Justyna40, , 1 marca 2007, 21:31
Wiesz... co :)Zamiast sie załamywać zastanów jak się odgryźć :)....
513030
st0pka, , 1 marca 2007, 20:48
kochanaTak jest zazwyczaj - matki zamiast dostrzec problem, który często tkwi w ich dzieciach (nota bene przez nie same, ale powiedz im to, ha), chcąc oczyścic siebie z błędów wychowawczych po prostu nawrzucaja nauczycielowi i pozamiatane. A potem rosna takie elementy, że strach uwagę zwrócić na lekcji... Pozostaje nam miec nadzieję, że my nasze dzieci wychowamy dobrze i że jednak będą w przyszłości na świecie porządni ludzie (niekoniecznie od słowa: POŻĄDAĆ:)). Ciesze się ze humorek poprawiłam swoją frustracją zmarszczkowo-cellulitową:) Buziole zozole.
290331
foczak, , 1 marca 2007, 20:28
;)"Ucha" do góry ;) Nie przejmuj się tą kobieta ... ja dzis byłam na rozmowie z dyr. i wiem ze rodzice ( czyt. jedna matka) poprosili o tą hospitacje ... eh ... i co?! mam ją gdzieś ... (a niech tylko zadzwoni do mnie ;) )POZDRAWIAM
497098
nimatris, , 1 marca 2007, 20:23
Głowa do góry smutasieNo cóż nie każdemu w życiu dogodzić się da- powtarzam to sobie od zeszłego piątku kiedy mój kolega z pracy pomimo mich bardzo licznych starań we wzajemnej współpracy powiedział że brakuje mu we mnie proaktywności. Brrrrrrrrrr .........jak to usłyszałam to może nie przeżyłam załamania ale byłam przez cały dzień wściekła.
409460
swinecka88, , 1 marca 2007, 19:11
!ojej Kochanie,to przyykre...ale rzeczywiscie wiem co to znaczy,bo moja mama pracowala dlugo w szkole jako pedagog i miala "stycznosc" z takimi "wspanialymi rodzicami"...:/Co sie potem dziwic tym dzieciakom skoro one wyrastaja w takich domach?:/
538164
Justyna40, , 1 marca 2007, 19:00
:( wrednoty są wszędzie... przykro z takimi pracować .... Czasem są takie dni , że człowiek dołka łapie... ech ...