| Słowa kluczowe: | brak | |
| Jeżeli chcesz dodać więcej słów, pamiętaj aby oddzielać je przecinkiem. |
Tak jak zapowiedziałam tak i zrobiłam! No może nie do końca bo Dukan okazał sie nie trafiony! Nie potrafię żyć bez warzyw czy owoców!
Tak więc wróciłam do starego planu!
Menu diety jak porzednio - bogate we wszystko co dobre, zdrowe i wartościowe.
Zero ziemniaków i białego chleba (tylko chrupka Wassa, a raz na tydzień robię sobie wyżerę z grahamką) Zajrzałam sobie do zeszyciku z menu diety smaczniedopasowanej którą wykupiłam na początku tutaj na Vitalii. Tak więc gotuję bez tłuszczu, zajadam tonami jogurt naturalny z różnymi dodatkami, warzywka w najróżniejszych formach i owoce (póki sezon trwa)
I tak dziś zjadałam:
I-wsze śniadanie: 108 kcal
II-ie śniadanie: 110 kca
lunch: 89 kcal
obiad: 340 kcal
kolacja: 112 kcal
ponadto: kawa ze słodzikiem i mlekiem -56 kcal, wafel ryżowy z polewą-55 kcal, wino -288 kcal
W sumie coś koło 1158 kcal
I jak narazie waga stoi...bo nie liczę 0,5 kg które zeszło po porannej toalecie.
Mam nadzieję, że moja kochana licząca kilogramy przyjaciółka w końcu się rozbuja i do wesela znajomych spowrotem ujrzę 61,5 a potem już tylko mniej.
Tak więc zostało mi 3 tygodnie do tego ślubu. Wcześniej oczywiście jeszcze wieczór panieński
Już nie mogę się doczekać... Będzie nasz znajomy striptizer, same znajome mordki i Duuużo Dobrej Zabawy (mam nadzieję)
Tylko w co ja się ubiorę??
Trzeba przeszukać szafę w poszukiwaniu czegoś...czarnego konkretnie bo tak założyła świadkowa. My na czarno, a przyszła panna młoda jakoś szczególnie odstawiona.
Jest jeszcze trochę czasu więc pewnie coś wymyślę.
Tymczasem ściskam Was wszystkich i uciekam :)
|
||||||||||||||||||||||||