Kilka dni nieobecności.
21 lipca 2010
Witam wszystkie swoje wielbicielki i wielbicieli. W sumie wielbicieli to akurat nie ma, ale co tam dla zasady niech będzie, że kieruję się do obu płci. Ostatni raz byłem tutaj jakieś 10 dni temu. Powód dość prosty po pierwszych sukcesach w postaci minus -2kg pojawił się za stój. Wszystko przez to, że podczas wypadu na piłeczkę nie było odpowiedniej rozgrzewki i nadciągnąłem poważnie mięsień czworogłowy uda. Zatem sportu do dnia dzisiejszego nie ma za wiele, ruchu tak samo. Mimo, że dieta w jakimś tam stopniu jeszcze jest to nasrtój na wiele nie pozwala. Owocowo - warzywne przeboje pozostawiłem, przyznam, że sporo razy na tej dietce lądowałem w toalecie na dwójeczce. Pisali by odstawić kawę na czas tej diety, nie zrobiłem tego więc może to było powodem - nie wnikam dalej. Aktualnie śmigam na podrasowanej z 1200 do 1000 kcal diecie niełączonej. 5 posiłeczków na dzień, porcje nie większe niż 200g za wyjątkiem śniadania i kolacji jeżeli są to warzywa. Jak tylko opuchlizna na nodze zacznie znikać to wracam również do sportu i nie będę ukrywał, że liczę na efekty.
Pozdrawiam wszystkich, a w szczególności tych którzy pozostawili u mnie na poczcie jakąkolwiek wiadomość. Całusy i powodzonka w dalszej walce.