... 64,3 kg :)
16 lipca 2010
... waga spada :) to dobrze :) jutro i w następną sobotę mamy wesela i nie zamierzam wtedy przestrzegać diety :) zjem wszystko, co mi się będzie podobało, postaram się tylko, żeby ilości były rozsądne ;)
... zastanawiam się nad tym, kiedy powinnam zakończyć chudnięcie... jako cel zaznaczyłam 61 kg... nie wiem, czy nie zatrzymam się na jakichś 62-63 kg... zobaczymy... wyjdzie w praniu...
... Danielek jest coraz mniej podobny do mnie... czysty Tata... znów zaczyna mówić :) dużo gada po swojemu :) jest co prawda znacznie w tyle za rówieśnikami z placu zabaw, ale mam nadzieję, że jak już zacznie mówić po polsku, nadrobi zaległości :)