4 dzień diety dniem rozpusty

12 lipca 2010


Słowa kluczowe:   brak 
   
    Jeżeli chcesz dodać więcej słów, pamiętaj aby oddzielać je przecinkiem.


12 lipca 2010     06:36:54
4 dzień diety dniem rozpusty
No cóż dawno się tutaj nie wpisywałe bo pomyślałem, że jak już się pojawię to będę miał jakąś miłą wiadomość do pozostawienia. Wyszło niestety na odwrót. Niedziela okazała się dniem rozpusty i będę musiał o niej pamiętać przez długi okres czasu. Ilość słodyczy która została wczoraj przeze mnie pochłonięta przechodzi ludzkie wyobrażenie. Nie będę wymieniał co dokładnie jadłem bo prawdopodobnie coś bym pominął. Mam nadzieję, że więcej coś takiego się nie powtórzy. Niestety wszystko muszę zgonić na niedzielną nudę i lenistwo. W tygodniu mając wiele zajęć na głowie nie miałem czasu myśleć o jedzeniu, natomiast w weekend jest inaczej. Sobota i niedziela to zdecydowanie najcięższe dni do przetrwania... Z racji tego, że ostatnio zaktualizowałem pomiar swojej wagi to każdy kolejny pomiar będę robił w poniedziałkowe poranki... W ten sposób będę podsumowywał każdy poprzedni tydzień. Oczywiście wynikiem zadowalającym będzie wynik około -1kg.

Pozdrawiam Wszystkich i do spisanka około połowy tygodnia.
Oczywiście powodzenia i nie dajcie się Głodowi.



Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
1026487
zoykaa, , 12 lipca 2010, 14:40
:):):)dla Ciebie to zostawie extra dwa kawalki,ok:)milego dnia
1017108
gio21, , 12 lipca 2010, 09:45
**Ważne że kurs w dół! Tylko nie nurkuj tym samolocikiem za szybko,bo wiesz jak to może się skończyć ;). Tak trzymaj! A słodycze itp. wyrzuć - nie ma pod ręką = nie da się zjeść ...
0
BaBaJaGa77 / 10.119.32.33, 12 lipca 2010, 08:51
HejjNiestety kazdy z nas ulega czasem pokusie. Nie ma w tym nic złego , wazne jednak jest zeby w tej pokusie zachowac umiar. Tobie chyba sie to nie udało ale nie ma sie co przejmowac. Walcz dalej , dietkuj , cwicz i pamiętaj - umiar to lekarstwo na kazdą pokusę.
0
lusiat / 10.119.32.33, 12 lipca 2010, 08:44
WeekendAle na pocieszenie to nie tylko Ty masz najgorsze weekendy pod względem trzymania diety, u mnie tak samo jest. W tygodniu zawsze jakies zajęcia są a w weekend totalne lenistwo i dodatkowe kg :( Pozdrawiam