Początek...
7 lipca 2010
Początki są zawsze trudne. Z racji tego, że jest to moje trzecie podejście do tematu "odchudzanie" mam już jakieś doświadczenie w tej sprawie. Spoglądając jednak w przeszłość i biorąc pod uwagę, że zawsze zrzucone kilogramy powracały nie wiem czy nie lepiej było by zapomnieć o wszystkim. Pewien jestem jednak kilku rzeczy które mam wrażenie, że są kluczowe przy tym by tracić kilogramy. Uważam, że dobrze będzie mieć te zasady pod rękuą dlatego więc postanowiłem je tutaj wypisać.
1. Unikać słodyczy - z tym będzie najtrudniej. Wydaje mi się że jak najszybciej powinienem znaleźć odpowiedź na pytanie co robić w momencie kiedy ma się ochotę na coś słodkiego.
2. Późne kolacje - tutaj problem tkwi w tym, że największy apetyt pojawia się wieczorem. Wtedy też rozpoczynam przygodę po kuchennych szafkach w poszukiwaniu czegokolwiek, dosłownie czegokolwiek. Oczywiście nie wykluczając lodówki.
3. Nocne podjadanie. Można powiedzieć że jest to punkt 2. Gdybym tylko wiedział co robić by trzymać ręcę przy sobie w momencie gdy się przebudzam.
4. Zbyt częste myślenie o jedzeniu - ten temat pojawia się raczej w momencie gdy jestem w domu. W pracy tego problemu nie ma. Zatem czy chodzi o to, że będąc w domu nie mam nic do roboty?
Pora rozpocząć moją nową przygodę...