cd historii
19 lutego 2007
mimo tych wszystkich zmian odchudzanie szło baaaaardzo powoli. 2kg mniej - 1,5kg więcej i tak ciągle.
Zgodnie z zaleceniami instruktorki zaczęłam pić więcej wody - tak około 1l dziennie nie licząc kawy, herbaty i zupy.
Coś drgnęło - zwiększyła się objętość wody w organiźmie a zmniejszyła tłuszczu. I wtedy zaczęłam biegać!!!
A właściwie marszobiegać. Marsz przepleciony krótkimi odcinkami truchtu (6 - 9 minutowymi)
Dopiero wtedy efekty zaczęły byc widoczne gołym okiem, chociaż chudłam stopniowo, ale regularnie. Od 76kg, które wtedy miałam przez rok doszłam do 64kg (tyle ważyłam w lipcu tego roku)
cdn.... :)
miłego wieczoru :)