3 czerwca 2010 20:26:32
Zapłakałam dziś nad niesprawiedliwym losem. Mam 12letniego sąsiada który jest chory chyba na nowotwór, chyba bo tego nikt nie wie. Nawet gdy kiedyś grillowaliśmy z jego rodzicami i tak jakoś sie trzymaliśmy razem nigdy nie padła diagnoza.Suma sumarum chłopczyk leży dziś pod respiratorem

w domu. Ja nie moge się z tym pogodzić komu i co on był winien,że taki los i męczarnie go spotykają, za czyje grzechy on pokutuje

Dziś nie było prądu przez te burze i niestety straż pożarna musiała przyjechać z agregatem to jeszcze bardziej mną zatrzęsło



NIESPRAWIEDLIWE TO CHOLERA
dziś na tyle bo o sobie nie jestem w stanie pisać bo jakież ja mam problemy

żadnych w porównaniu z tym