31 maja 2010 20:08:37
to znowu ja!!!
Wędlinki zrobione: boczek, kiełbasa(chuda- wszystko co tłuste sie dało odciąć poszło dla psa)
i szyneczki także chudziutkie-śmierdzę wędzonką jak cholera bo i ja się uwędziłam przy okazji.
Niestety nie bardzo miałam czas ćwiczyć i źle mi z tym ale jutro juz na pewno będę

nie umiem nawet ocenić czy dużo dziś zjadłam

w każdym razie jutro dietkowo bo jakoś nie umiem ustabilizować wagi i mam wahania w tygodniu nawet do 2 kg tzn poniedziałek 57-58kg a w piątek 55kg i co z tym zrobić
NIE ZMIENIAM PASKA BO WAGA JEST NIESTABILNA
