... to tak...
31 maja 2010
... Danielek ostatni tydzień przechorował - miał okropny katar od niedzieli, od środy nie chciał jeść... w piątek rano w przychodni umówili nas dopiero na dzisiaj wieczorem, ale w sobotę zaczęło mu się poprawiać, od wczoraj znów normalnie je, więc zrezygnowaliśmy z wizyty u lekarza... żeby nie potęgować jego strachu (skoro konieczności już nie ma)... byliśmy za to u innej niż poprzednio Pani Fryzjerki - no i troszkę loczków udało się ściąć, a wyjście najogólniej należy do udanych :)
... a ja znów mam 65 kg na wadze... gdyby nie to, że mam masę fajnych ciuszków na jakieś 5 kg mniej... chyba bym schowała wagę... i... wczoraj wypatrzyłam na swojej głowie masę siwych włosów :/