Juz wszystko prawie posprzatane i zaplanowane nowe sprawy na najblizszy czas.
W czasie calych tych porzadkow podjadalam sobie truskawki i wpadl mi do glowy pomysl:
Zawsze maluje obrazy dla ludzi, moze w koncu namaluje cos dla siebie? Wyobrazilam sobie siebie
w czerni i bieli jedzaca wielgachna czerwona truskawe. Ostatnio kupilam ogromniaste plotno 2metry na metrcostam...cala historia z tym byla bo nie zmiescilo mi sie do samochodu

Mysle ze to dobry pomysl namalowac w ten sobotni wieczor swoj autoportret.
Cyknelam pare zdjec jako szkice mniej wiecej jak to sobie wyobrazam. Ale nie moge sie zdecydowac. podobaja mi sie trzy.
A ktore zdjatko wam sie podoba? Pomozcie, prosze.
ZDJECIE NR1

ZDJECIE NR2

ZDJECIE NR3
