Witam!
Walka wciąż trwa, mimo oooogromnego wzrostu wagi (owulacja zbliża się wielkimi krokami w waga prze do przodu jak zwariowana). Wiem z autopsji że nawet może wzrosnąć o ok. 3kg... Dobrze że kiedyś to wypatrzyłam bo bym oszalała z niewiedzy dlaczego tak wzrasta!
Pogoda niefajna, wczoraj do popołudnia lało, a pod wieczór słoneczko wyszło... Ja nie mam nic przeciwko "Panu Deszczowi", ale mógłby nas odwiedzać tylko w nocy, przecież to facet w końcu, hihi...
W ten weekend komunia się szykuje, na szczęście jedna w tym roku! Będzie powód żeby rodziców odwiedzić!!!
Dobra biorę się za robotę!!! Buziaki i i Słoneczka życzę!!!