najedzona = szczęśliwa ;)
4 lutego 2007
... bardzo przyjemnie minął mi pierwszy dzień dietki vitalii :) po prostu ledwo zjadałam wyznaczone porcje... a cały mój dzienny plan żywienia to niecałe 1400 kcal... :) dzisiaj mam na swoim koncie niezłe wykroczenie... zamiast kaszy gryczanej i szpinaku zjadłam kawałek pizzy i wypiłam kieliszek białego słodkiego wina... ale mój brat z żoną przyjechali do nas... pierwszy raz... rozgrzeszam się więc z tego sama :) resztę zjem po prostu zgodnie z planem :)
... podziwiali naszą norkę :) byłam dumna :)
... mam zaległości w pamiętniczkach, więc lecę do nich :) pozdrowionka Babeczki :)