Facet dietetyk teoretyk

13 kwietnia 2010

Mój mężczyzna wygrał los na loterii - metabolizm o prędkości światła. Zżera (tylko tak o można nazwać patrząc na ilości jedzenia) wszystko na co ma ochotę i nie tyje. Przy tym nie ćwiczy i pracuje za biurkiem. Uważa że jego linia uprawnia go do wygłaszania mądrości jak jest jeść i nie tyć. Dla niego jest poste - wystarczy nie jeść słodyczy (chipsy je co drugi wieczór) pizzy (przynajmniej dwa razy w tygodniu)  chleba (codziennie przynajmniej dwa razy dziennie ciabataka) i innych niezdrowych rzeczy (reszta jego menu). Przy czym odmawia jedzenia rzeczy zdrowszych uważając je za stratę pieniędzy (przez te twoje bazylie i rukole rachunki nam w górę idą!!)

W dodatku ma wagę w rękach skubany. jak tylko docieram do 61kg zaczyna się zaglądanie w talerz komentowanie każdego kęsa i moich wysiłków sportowych /z pozycji kanapy/.
Jak bardziej utyję to tego nie wytrzyma!!
już przed świętami trochę marudził ale chyba bał się o swój świąteczny stół więc jeszcze nie za głośno.. za to po świętach zaczęła się tyrada .... wszystkie moje diety uważał za pic na wodę / w sumie trochę racja bo niezbyt byłam wytrwała/
no ale teraz przeczytał dietę vitalii i pogryzając poświąteczną szarlotkę stwierdził że aprobuje.

eech kochane mówię wam nie ma to jak specjalista od zdrowego żywienia w domu..
pierwszy dzień za mną. małe modyfikacje nastąpiły z braku zaopatrzenia lodówki ale dało radę
do tego 2l wody
4 szklanki herbaty /jedna zielona 3 fit biovity/
1kawa
45 min ćwiczeń abt

pierwszy minus- dzis rano nie wtsałam na siłownię :( trzeba coś będzie wymyślić wieczorem




Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
1006014
mauerude, , 27 kwietnia 2010, 12:43
...Dokładnie wiem o czym mówicie, ja na szczęście faceta mam wyrozumiałego i bardzo mnie dopinguje (nawet masaże antycellulitowe się nauczył robić i praktykuje na mnie co wieczór), ale za to moi rodzice nadrabiają za trzech dietetyków teoretyków. Ciągle tylko słyszę, że dietetyczka na vitalii się pomyliła, bo nie może być aż tyle chleba, albo co to za dieta z majonezem i miodem... Mina im trochę rzednie jak ogłaszam wynik cosobotniego ważenia :D. Trzyma kciuki za postępy :)
953452
asiorek1982, , 13 kwietnia 2010, 11:22
:-)widze ża nasi panowie mogliby podać sobie dłonie !!! mój ma tak samo niedawno stwierdził zajadając schaba że ja nie jestem głodna to tylko wymysł mojego umysłu ...czy coś tam nie pamiętam dokładnie ponieważ zdekoncentrował mnie ten schabowy hi hi hi pozdrawiam