w domku :)
26 stycznia 2007
... Mężuś cały i zdrowy :) odwiedziliśmy swoje dwie rodzinki i w końcu dotarliśmy do siebie :)
... bałam się stanąć na wagę po przyjeździe... ale jutro z rana już nie będzie litości... dzisiaj dzień pod znakiem ryb :) już zjadłam pół wielkiego wędzonego dorsza :) w planach rybka po grecku roboty teściowej i sałatka z tuńczykiem :)
... korzystajcie z zimy Kobietki póki jest :) trzymajcie się cieplutko i niech wszelkie choróbska Was omijają szerokim łukiem :) buźka :)