PO PIERWSZE:
Po ostatniej walce z kilogramami oswiadczam ze SKLAMALAM Vitalii

.
Dzis rano brakowalo mi 0,3 kg. Stwierdzilam ze jesli przejde do ostatniego kroku
to nadrobie na tej ostatniej prostej. Jak nie nadrobie to sie przyznam i juz!
NIECH SIE DZIEJE WOLA NIEBA ...Z NIA SIE ZAWSZE ZGADZAC TRZEBA!
PO DRUGIE:
Trzy dni glodowki, zameczanie sie na silowni, frustracja - nie moglo mi to ujsc na sucho.
DOPADL MNIE JAKIS WIOSENNY WIRUS NO I SLONO PLACE ZA WYKANCZANIE ORGANIZMU.
GARDLO, KATAR, TEMPERATURA SPADLA BO NAZARLAM SIE TABLETEK.
Zjadlam tez platki na sniadanie(prawie razem z miska- taka glodna bylam) i lekki obiadek
(ryz z groszkiem i pomidorkami).
Na kolacje chyba najem sie czosnku bo jutro chce byc na nogach!!!!!
NIE DAM SIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!