8 kwietnia 2010 12:07:48
Przynajmniej mam nadzieję że dobra dla linii :) świątecznie zaatakowałam już ogródek. zimowa deprecha powoli ucieka i mam nadzieję przestać walczyć z jojo, szczególnie, że przy sukcesach większość z was moja walka o 5 kilo wydaje się żenująca. a tu co kilogram w doł to dwa w górę. Wiem już że proteinowa to nie dla mnie. mój organizm zastrajkował i pomimo pilnowania diety nic nie spadało a czułam się coraz gorzej.
No ale przyszła wiosna i trzeba się zabrać za siebie poważnie bo plany na weekend majowy coraz realniejsze a brzucho dalej ordynarnie wisi.
Od poniedziałku Vialekka - oby skutecznie!