26 marca 2010 08:13:03
DOBRZE, DOBRZE. ZJADLAM SNIADANKO I
ZLOSCI MI TROSZKE PRZESZLY.
Za tydzien przymiarka ubran z szafy!!!!!
POROWNAMY ZDJATKA!!!!
A na razie mam swoje POCIESZACZE:
1.Przedwczoraj zabralam sie za porzadki i zauwazylam ze spadaja mi spodnie!!!!
Wiem ze to niewielki pocieszacz ale ja sama siebie za bardzo nie widze jak chudne.
I jak zdalam sobie sprawe ze te dresowe spodnie kupilam na poczatku mojej
"opuchlizny" a tu nagle ze mnie spadaja. To dalo mi to naprawde wiele zadosci!!!


2.Drugi pocieszacz to SNIADANIE
Pewnego dnia jak mialam na sniadanie kanapke z twarogiem i
dzemem a nie mialam dzemu wymyslilam najpyszniejsza rzecz na swiecie.
Na twarog klade swieże truskawki i kapke miodu. POLECAM!!!!!!!!!
NIEBIANSKI SMAK!!!!!Uwielbiam tak zaczynac dzien!!!
