Dzis tylko godzina na silce ale wypocilam sie z wszystkich toksyn!
20 minut na biezni i 20 na rowerku wszystko to w grubej dresowej bluzie!
Myslalam ze padne pod koniec ale po powrocie do domu i skromnym objadku
postanowilam isc do parku wyskakac na skakance wszystko co zjadlam.!
Dzionek mamy wiecej niz wspanialy 21 na plusie na sloneczku!

W cieniu gorzej.
Tak wiec lece czym predzej chwytac ostatnie popoludniowe promienie.
I musze spalic ten cholerny POIMPREZOWY KILOGRAM do czwartku!!!!!!!!!!
INACZEJ MNIE PIEKLO POCHLONIE
!!!!!!!!!