SZKIELETOR
15 marca 2010
Vitajcie Kroliczki moje kochane... ja tak z ranca, bo praktycznie tylko wtedy mam odrobinke czasu zeby cos skrobnac... Badania porobilam, wyniki jednak beda 29/03 czyli troszku musze poczekac... Wczoraj po raz pierwszy bylam na HYDROSPINie, nawet nie myslalam, ze tak mi to da w dupcie:D Nieby rowerek, niby w wodzie.. lekko sie kreci, ale te cwiczenia na rowerku... ojj... w kazdym razie spodobalo mi sie:D hehehe.. Jutro o 21 tez postaram sie odwiedzic basenik.. Majac nadzieje ze za drugim razem bedzie mi troszku lezej:D
Moj kochany tatus przyszykowal ukochanej coruni paczke i podal przez wujka ktory wracal do Wloch... Zapas platkow, musli, maki, otrab i herbatek owocowych mam przynajmniej na rok:D Do platkow dorwalam sie z samego ranca, ale z umiarem:D Wczoraj byla niedziala, wiec poszalalam z jedzonkiem, dzis musze troszku pasa zacisnac...
Wczoraj tez moj ukochany braciszek, osmielil mi sie zarzucic ze jestem za chuda!!! Ze wygladam jak "szkieletor" i ze moglabym juz przestac sie odchudzac... Moja odpowiedz : "Ja juz chwilke temu przestalam sie odchudzac, nie chudne wiecej i nie uwazam zebym wygladala jak "szkieletor", ale nie pomoglo... Obsluchalam:D Hehe, i mysle ze nikt jeszcze nie zdolal przyzwyczaic sie do nowego wygladu MAJI... Ze teraz to oni potrzebuja czasu zeby po 27 latach mojego zycia, przekonac sie ze Maja moze byc szczupla!!!
Bede zmykac do pracy Kochaniutkie... 3majcie sie cieplo i milego poniedzialku...
PS. Malo tu pisze u siebie, ale musicie wiedziec ze codziennie Was czytam!!!!