18 lutego 2010 09:39:26
Wolne do południa mojego męża skończyło się na porannym wypiciu kawy, kilku porannych telefonach pacjentów i pognaniu do księgowej, urzędu, kliniki itp.itd. Dzieciaki po śniadaniu, ja też i robi się właśnie pranko. Noce przechodzimy super. Jestem wypoczęta i wyspana. Mam idealnie pokarmu dla Jasia i mniej się stresuję, niż przy Weronice.
Dzisiaj rano o 9 się ważyłam : 72.5kg :D Menu będę wpisywała wieczorem. Mamcia załatwiła panią piekąca pyszne torty i ciasta, więc jedno z głowy. Obiad się robi, Weronika bawi klockami a ja buszuję po vitalii.
W niedzielę wizyta teściowej :) :( Plan bojowy szykuję na sobotę ( patrz: małe przygotowania)
Menu
I śniadanie:
- 4 kromki chałki
- 4 plastry wędliny
- pomidor
- 4 plastry sera żółtego
II śniadanie:
- activia suszone śliwki
- 2 podpłomyki
Obiad:
- filet z indyka na parze
- 2 duże ziemniaki
- ogórek kiszony
Podwieczorek:
- 4 podpłomyki
- kisiel jabłkowy
- gruszka
Kolacja:
- zupka mleczna z kaszą i płatkami