Kontuzja pupy, czyli jak uniknęłam rozbicia głowy
;)

17 lutego 2010

Dzisiaj nie wiem czy będę ćwiczyć, bo wspaniały kierowca jeszcze wspanialszego MZA popisał się ABSami i umiejętnością hamowania na 1 cm przed przejściem dla pieszych. Fajnie, tylko akurat wstałam aby przepuścić pana, który chciał wysiąść. Torebka w jednej ręce, gazeta w drugiej, zabrakło trzeciej do złapania się. Oberwałam zadkiem w któryś fotel, głową w metalową rurkę i zatrzymałam się na innych pasażerach, bo gdyby nie to to kto wie gdzie bym wylądowała. Gratuluję sobie kupienia genialnej czapeczki, z gęstym futerkiem, bo jakbym walnęła goła głową to mogłoby się skończyć w najlepszym razie szpitalem.




Tym sposobem jestem cała połamana, bolą mnie mięśnie i ogólnie się nie nadaję do niczego.

Spróbuję się zmobilizować, żeby chociaż pochodzić na steperze, może jak rozciągnę mięśnie to będę się lepiej czuła.

Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz