dzien 17
11 lutego 2010
Zaraz zaczne mordowac... bylam 3 dzien z rzedu na silowni- to sie chwali. Dzisiaj po silowni poszlam do przyjaciolki, jakies 3 godziny ogladalysmy programy o gotowaniu, rzępoląc pierdoly, a ja mialam ochote rzucic sie na telewizor. Zamiast tego pochlonelam troche selera... wrrr... Przy zyciu trzyma mnie mysl o wypadzie z moim kochanie do japonskiej knajpy na sushi w niedziele:) Postanowilam rowniez zrobic sushi sama, okazuje sie ze w lokalnym supermarkecie jest wszystko czego potrzebuje.