10 lutego 2010 17:58:16
Dziś zastosowałam "odrobinę asertywności" w pracy i narobiłam sobie nieco bigosu. Ale trudno, z gumy nie jestem, świat nie opiera się tylko na moich barkach i inni którzy biorą znacznie większe pieniądze ode mnie mogliby czasem kiwnąć palcem w bucie, a nie tylko robić wokól siebie szum!! Koniec i kropka. Ale ploty już poszły...
A ja zasmarkana, z popuchniętymi oczami i bolącą głową-jak mi nie przejdzie do jutrzejszego wieczoru (jutro mam wolne w pracy) - pierdyknę wszystko i pójdę na zwolnienie! Ot, co!!!