Jest 8 lutego 2010 roku... czemu dziś a nie jutro , 10 lutego , 1 marca..... od początku nastepnego tygodnia? Bo tak zawsze ustalam date i zmieniam, zapominam, pewnie jak każda kobieta, ale wkońcu , mimo tych samych motywacji co zawsze , do jutra się odchudzam....... nie kłamie nie od po jutra tylko od jutra! ale nie musze nikogo przekonywać a tym bardziej siebie.... tylko poprostu użyje jednego z moich ulubionych stwierdzeń...."CZAS POKAŻE" wiec zobaczymy :) oby się udało ! Na dziś tyle bo muszę przygotować się na kolejne zaczynanie od nowa życia...a teraz kończe pyszną tabliczke czekolady milka , i ciesze się ostatnimi chwilami puchniastwa:)