7.02.2010
7 lutego 2010
Ufffff.... nareszcie pokończyły się wszelakie uroczystości imieninowo-urodzinowe.... teraz spokojne mogę się zabrać za zbędne kilogramy.... a jest za co się brać... oj jest tego wieeelki nadmiar....Muszę się ostro zabrać za siebie. Mam 2,5 miesiąca żeby zrzucić co najmniej 10 kilogramów. Jeszcze nie wiem jak to zrobię.. ale po prostu muszę i już.....Teraz w lutym musiałam zrezygnować z siłowni bo mam chroniczny brak czasu.... chodzę do pracy na 10 i wracam o 18. Jak już przyjdę do domciu to mi się nic nie chce.... Serdecznie pozdrawiam Wszystkie Moje Koleżanki....