Pisać, nie pisać...jednak napiszę !

30 stycznia 2010


Słowa kluczowe:   brak 
   
    Jeżeli chcesz dodać więcej słów, pamiętaj aby oddzielać je przecinkiem.


30 stycznia 2010     14:34:32
Pisać, nie pisać...jednak napiszę !

Dziś zajrzałam na vitalię po ponad miesięcznej nieobecności i pewnie nadal bym nic nie naskrobała, ale zmobilizowały mnie dwa wpisy w moim pamiętniku (mirra i halina1754). Zrobiło mi się bardzo miło, że ktoś o mnie myśli i do mnie zaglądał pomimo mojej nieaktywności. Więc gwoli wyjaśnienia - moja nieobecność wynikała tylko i wyłącznie z dwóch powodów: braku czasu, a jak czas był, to z lenistwa. Powiem szczerze, że styczeń zleciał mi nieprawdopodobnie szybko. Pomimo uciążliwości zimy, która w tym sezonie wyjątkowo daje się wszystkim we znaki. W międzyczasie zaliczyłam spotkanie z koleżankami, huczną i dużą imprezę z okazji roczku wnuczki mojej szwagierki, parę spacerków - między innymi nad jeziorem i w lesie, gdzie mam działkę. I to tyle. Trochę problemów miałam z moim starym laptopem, bo po przeinstalowaniu wszystkich programów i defragmentacji dysku musiałam większość danych (adresy mailowe w ulubionych, konta w gg i na skype) odtwarzać na nowo. Pewnie coś zrobiłam nie tak, ale już jest dobrze. Wydawało mi się, że wystarczy na dysk przenośny zgrać moje dokumenty, zdjęcia i już. Okazało się, że trzeba było przechować na nim również inne dane. No ale cóż, człowiek uczy się całe życie. No i jeszcze chciałam się Wam pochwalić osiągnięciami moich wnuków. Wnuk (w sierpniu skończy 14 lat) jest w pierwszej trójce w klasie. Ma tylko 2 oceny dobre a reszta to 5 i 6. Nauczyciele "pieją" hymny pochwalne na jego temat, więc rodzice i dziadkowie  pękają z dumy. Też bardzo piękne opinie wystawili wnuczce (w maju będzie miała 9 lat). Ma bardzo dobre oceny i ogólnie poziomem o ponad rok przewyższa innych uczniów. Nasza duma jest tym większa, że nasze dzieci mieszkaja za granicą i wnuki uczęszczają do anglojęzycznych szkół. To tyle chwalenia. A z rzeczy przyziemnych - po świętach został mi ponad kilogramowy "nawis" wagowy, którego w żaden sposób nie mogę się pozbyć. Mimo, że staram się nie obżerać. Celowo nie zmieniam paska wagi, bo cały czas mam nadzieję, że wyjdę zwycięsko z walki z tym "nawisem". To tyle (żeby za bardzo nie przynudzać). Zamieszczę jeszcze kilka zdjątek i pobiegne pozaglądać do Waszych pamiętniczków. Ściskam wszystkich mocno i buziaki zostawiam.

 

A teraz zimowe zdjęcia Gdyni Dąbrówki.

I jeszcze,

Kościółek na moim osiedlu - wygląda w tej scenerii jak pałac Królowej Śniegu

I jeszcze jedno słoneczne zdjęcie

 


Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
650250
rumianeczek2, , 7 lutego 2010, 11:02
@Witaj Wiesiu!!! Widzę że i Ty rzadko zaglądasz na Vitalię.... Ja ostatnio w ogóle nie mam czasu... Coś przestałam być zorganizowana. Serdecznie pozdrawiam Marysia
319572
funia116, , 31 stycznia 2010, 21:54
Witaj WiesiuNareszcie wróciłaś i to z takimi wspaniałymi wiadomościami o swoich wnukach .....tylko pogratulować tak zdolnych pociech możesz być duma BaBciu. Piękne fotki zrobiłaś ale tak jak wszyscy mamy dosyć wiadomo czego.......Buziaczki K.
895654
Lolita545, , 31 stycznia 2010, 21:52
)Wiesiu! zdjęcia piękne, choć serdecznie mam dość tej zimy...... troszkę więcej w bioderkach..... nie problem .....zrzucisz na wiosnę.... a wnuki sama radość... Wiesiu tylko pozazdrościć.....pozdrawiam
941077
elasial, , 30 stycznia 2010, 18:56
Jak milo!że już jesteś! musisz być!!! Ja o takiej wadze jaką Ty masz nawet nie marzę....to byłoby zbyt piękne!!
916854
wiosna1956, , 30 stycznia 2010, 18:20
*******************************dawno ciebie tu nie było - dobrze że znowu się odezwałaś , jak zwykle świetnie wyglądasz buziaczki -Iwa-
929002
mirraa, , 30 stycznia 2010, 16:05
Wiesiu-)Wow, aż musiałam się wrócić,aby Ci napisać, że Ty to masz wejście...na Vitalię!!!! Nie było Cię prawie miesiąc, ale wynagradzasz to sowicie. Jak zwykle Twoje zdjęcia....Piękno samo mówi za siebie.Cmok Mirka
929002
mirraa, , 30 stycznia 2010, 15:51
;)Witaj, to miły widok dla moich oczu, że jesteś. Brak czasu i lnistwo....to znany mi temat. Najważniejsze Wiesiu, że Twoja obecność nie była spowodowna innymi przeszkodami. Wnukami należy się chwalić, bo to one są naszą radością i miłością. Zdjęcia faktycznie wyglądają bajkowo i jak bardzo dokuczą nam w lecie upały to będzie gdzie powrócić aby się ochłodzić. A kilogram, to pestka. Jedno dobre wypróżnienie i po sprawie ;-) Pozdrawian ciepło Mirka