się z niewielką częstotliwością, jednakże cały czas staram się żyć dietkowo. Nawet mi się to udaje, chociaż waga idzie baaardzo powolutku w dół. Ważne, że w dół. Chyba wszystkie doświadczamy tutaj wzlotów i upadków... Wczorajszy dzień, to był istny koszmar, wiec pozwolilam sobie na małą czekoladową rekompensatę w postaci 2 kostek czekolady. :/ Ale poza tym objadam sie owocami, warzywami i nie jem białego pieczywa. Dziś jestem ostatni dzień w pracy a od jutra do 25 lutego Urloppppppp....

. Pozdroweczka :)