Zaczyna mi się coraz bardziej podobać ten rowerek - bo przystawiam go sobie pod telewizorek i oglądam jakiś film lub serialik
I czas szybciutko mija. 






ale nic zakazanego nie zjadłam, gdy byłam głodna między posiłkami sięgnęłam po marchewę :D Wskoczyłam też na rowerek z czego teraz pupcia mnie boli i zrobiłam A6W - także jak widać dzień można zaliczyć do udanych a w nagrodę, że na nic się nie skusiłam organizm zgubił troszkę wody (noooo duże troszkę) i waga dzisiaj pokazała 71,20 


