grubasekkkkk

kobieta, 28 lat, Ant

170 cm, 70.80 kg więcej o mnie



Wpisy

Wątrobkowe niebo w gębie .... :)

9 listopada 2010 , Komentarze (11)

Jako, że dieta Dukana jest stosunkowo drogą dietą szukam troszku tańszego rozwiązania ... a chyba najtańszym jest wątróbka, która niestety na wiele sposobów przyrządzana nie jest .... ale poszperawszy, zaciekawiwszy się i spróbowawszy .... przedstawiam przepis na wątróbkę :)) Kolejny zresztą :D Uwierzcie ... wątróbkowe niebo w gębie :DDD

Składniki
wątróbka (ok.1/2 kg)
10 tabletek słodzika
1 litr wody
gyros
1 cebula
czerwona papryka

Przygotowanie
Wątróbkę umyć i pokroić. Przygotowujemy zalewę z wody i słodzika i wkładamy w to wątróbkę na ok. godzinkę. Wykładamy np. na blachę folię do pieczenia, na to wątróbka, ją posypujemy gyrosem, cebulą pokrojoną i na koniec czerwoną papryką w proszku .... piec 25 minut (ja piekłam na najwyższych obrotach mojego piekarnika bo mam stary) ....
Pyszności .....
Wychodzą dwie porcyjki


Do tego zrobiłam sobie taki a'la sos tzatziki z jedną tabletką słodzika .... pyszności :DD
Dodaj komentarz

Yesterday ...

9 listopada 2010 , Komentarze (13)

Wczorajszy dzień mogę zaliczyć do jak najbardziej udanych Dietkowo bardzo dobrze, ćwiczeniowo dobrze .... 10 minut na steperze (no co .... jestem początkująca :D) 5 km na rowerku i do tego a6w i hula hop .... niestety wszystko robiłam oddzielnie czyli najpierw steper a6w i hula hop a po kilku godzinach rower .... a powinno się minimum 30 minut najlepiej ćwiczyć jednym ciągiem bo po 20 zaczyna się spalać tłuszcz .... ale bez obaw już niedługo dojdę do perfekcji Mam jeszcze zamiar wprowadzić aerobic do tych ćwiczonek, nożyce może i jeszcze ćwiczonka na pupcię .... ale wszystko po kolei w swoim czasie I mam nadzieję, że ten optymizm, ta siła do ćwiczeń pozostanie mi na bardzo długo albo i na zawsze :)
Od wczoraj mój już tak nie wygląda
Dodaj komentarz

Nowy tydzień, kolejna porażka, jestem beznadziejna
....

8 listopada 2010 , Komentarze (14)

Co tu dużo pisać zasługuję na porządnego kopala w cztery litery ....
o taki .....


I może dzięki takiemu kopniakowi poczynię krok naprzód i bedę się przykładnie odchudzać, ćwiczyć, nie poddawać pokusom i osiągnąć wymarzoną sylwetkę .... ehhhhh

Buziolki Kochane ... uciekam bo jak zwykle zanuddzam o tym jak to mi się odchudzanie nie udaje
Dodaj komentarz

Deszczowo ....

5 listopada 2010 , Komentarze (12)

Ochhhh jak nie ma mnie w pobliżu Was i Vitalii to jakoś ciężej dietki mi się trzyma Nie było mnie jakiś czas w domu, brak dostępu do kompa i pokusy mnie dopadły .... ale to nic głowa do góry - od wczoraj dieta białkowa i to już na milion procent postanowione .... wczoraj więc dzien dietkowo zaliczony i Kochane moje .... uwaga uwaga .... achtung achtung .... wsiadłam też wczoraj na rowerek i zakręciłam kilka razy hula hopkiem Także chyba jestem na dobrej i ostatecznej mam nadzieję drodze do idealnej sylwetki
Achhh móc tak wyglądać na sylwestra

A powiedzcie mi jakie ćwiczenia robicie na uda i pupcię bo powiem, że te miejsca to moja ZMORA

Miłego dzionka mimo, że niestety deszczowy .... ja za to przesyłam Wam troszku przedzierającego się do nas słoneczka



Dodaj komentarz

od rana mam dobry huuumor .....

28 października 2010 , Komentarze (19)

Mimo ponurej i deszczowej pogody mi humorek dopisuje Część porannych rytuałów za mną - czyli wyjście z psiorem a teraz zajadam śniadanko i popijam je kawką. Pogoda dzisiaj nie nastraja do dobrego humoru, ale ten postanowił mnie dzisiaj zaskoczyć i jest on u mnie wyśmienity mimo, że zmokłam jak kura na deszczu spacerując z psem Przydałby się teraz kominek, ciepłe kapciuchy i herbatka z prądem hihihihi
Dietki trzymam się wzorowo i jak na razie jakieś tam gramulce lecą w dół :D Jestem ciekawa z jaką wagą zacznę w przyszłym miesiącu Dukana dietkę choć powiem szczerze, ze ciężko będzie mi się przestawić dlatego teraz jem jak najwięcej owoców hihihihi i rzeczy, z którymi będę musiała się niedługo rozstać  Ale damy radę .... musimy dać radę w końcu niedługo sylwester i trzeba pokazać swoją szczupłą JA  heheh o ile wytrzymam do końca roku :))))


I coś na poprawienie humoru dla tych, którzy dzisiaj go nie mają

 23 oznaki że pora na dietę
 
1. Zamiast kazać Ci ruszyć dupę dzwonia po dźwig.

2. Ty tańczysz, a orkiestra podskakuje.

3. Lekarz wykrywa u Ciebie wirusa pożerającego tkanki i daje Ci 35 lat życia.

4. Aspiryna najlepiej smakuje Ci z majonezem.

5. Kupiłeś talerzyk do zupy, a ponton i koło ratunkowe dorzucili gratis.

6. Słoń w ZOO rzuca Ci orzeszki.

7. Zdjęcie Twojej klasy na zakonczenie roku robili z lotu ptaka.

8. W prawie jazdy masz adnotację: ciąg dalszy zdjęcia na stronie nastepnej.

9. Twój kark wygląda jak paczka bułek do Hot-Dog'ów

10. Wszystkie restauracje w Twoim mieście mają wywieszki: "Możemy przyjąć 240 gości lub [Twoje nazwisko]"

11. Wsiadasz do windy i ona jedzie w dół.Nawet jeśli to parter.

12. Rzucane w Ciebie śnieżki wchodzą na Twoja orbitę.

13. W kaliforni zarobiłbyś na luksusowe życie sprzedając cień.

14. Na przejściu dla pieszych to samochody uważają na Ciebie.

15. Ktos dwukrotnie obszedł Cię dokoła... i zbłądził.

16. Poleciały Ci oczka w dzinsach.

17. Stwierdzono u Ciebie unikatową grupe krwi: gulaszową.

18. Kelner w restauracji nie podaje Ci karty lecz kosztorys.

19. Sprzedawcy w sklepie obuwniczym zmuszony jesteś wierzyć na słowo, że wychodzisz w starych butach.

20. Pasek zakładasz za pomocą bumerangu.

21. Odwracasz się.... a znajomi urządzają Ci przyjęcie powitalne.

22. Ostatnio w kinie siedziałes obok wszystkich.



Dodaj komentarz

Wtorek - kolejny dzień zmagań o piękną fogurkę :D

26 października 2010 , Komentarze (20)

Jestem na tej dietce 1000 kcal i muszę Wam powiedzieć, że jestem najedzona .... co mnie cieszy na takiej diecie jedząc wszystko w określonej kaloryczności od czasu do czasu pozwalam sobie na batonika jakiegoś Fitness brz wyrzutów sumienia a waga następnego dnia i tak spada :D Zastanawiam się aby w czwartek nie zrobić sobie jednego dnia uderzeniówki Dukana .... czy będzie ona miała sens jak jestem na innej diecie .... jak myślicie??? Czy nie będzie to troszkę przekombinowane i szkodliwe dla zdrówka??

Ja właśnie piję kawkę ... za mną spacerek poranny dodający powerka na śniadako wymyśliłam sobie koktajl z mrożonych truskawek, które się właśnie rozmrażają - w końcu mimo dietki trzeba sobie jakoś to jedzonko umilać  - a ponoć lepiej zjeść owoce rano niż np. na kolację .... a swoją drogą ciekawe dlaczego bo mają cukier???
Po śniadanku czeka mnie sprzątanie i potem lecę do rodziców czyli czeka mnie kolejny spacerek Na nieszczęście przyszła dzisiaj @, ale jak na razie nie daje się mocno we znaki więc mam nadzieję, że po południu nie padnę do wyrka na wpół żywa
Miłego dzionka życzę moje Drogie i trzymajmy się dietki


Dodaj komentarz

Po weekendzie ....

25 października 2010 , Komentarze (11)

Weekend niestety minął pod znakiem imprez .... niestety bo troszkę piwkowałam i dietka pod tym względem poszła w odstawkę, ale tylko 0,40 g do przodu więc podejrzewam, że za jakiś czas zgubię to z nawiązką
A dzisiaj już po spacerku z psem, zaraz będę parzyć kawkę i zasiądę do Waszych pamiętniczków. Po takim porannym spacerku to ja dzisiaj mam takiego powera, że nawet nie zasmuciło mnie to, że waga pokazała więcej .... cóż dzisiaj zjem mniej, jutro też i będzie dobrze. Czasami odnajduję w sobie pozytywne podejście ochhhh ale jak tak pomyślę, że mogłabym już mieć 5 z przodu gdyby nie moja głupota ehhhhhh .... nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, ale się płacze bo wieeeeelka szkoda :))) dam radę. dam radę. jak trzeba będzie to nawet to 10 000 razy napiszę a dam radę


Dodaj komentarz

Staram się jak mogę .......... :((

22 października 2010 , Komentarze (30)

Po ostatniej porażce jaką miałam w wakacje chyba tak na prawdę nie potrafię się pozbierać .... moja waga już pokazywała 62,7 teraz w końcu po dłuższym czasie zobaczyłam 69,7
Ale podnoszę się, po woli ale się podnoszę i jak na razie marzy mi się waga 65 .... Jestem na siebie wściekła i gdybym mogła spuściłabym sobie solidne manto ..... bo zaprzepaściłam to co tak osiągnęłam tak ciężką pracą .... teraz jestem na diecie 1000 kcal .... zaczynam przechodzić po mału w tryb tego całego odchudzania a od listopada chyba przejdę na dukana, ale to też do końca jeszcze nie jest postanowione .... chyba razem z jesienią i tą paskudną pogodą przyczepiła się do mnie jakaś chandra bo na prawdę ostatnio humoru to ja nie mam .... i jeszcze to poczucie winy, które jest ogromniaste ehhhhhh.

Dodaj komentarz

Dzień V

8 października 2010 , Komentarze (15)

Waga niestety stoi .... postanowiłam nie ważyć się codziennie i schować ją w najciemniejszy kąt aby nie kusiła codziennie rano. Ważyć się będę raz na jakiś czas .... jeszcze nie wiem czy raz w tygodniu czy raz na dwa tygodnie ... to się w okaże w praktyce ... bo nie wiem czy ta waga nie będzie mi z kąta wyskakiwać
Od dziś też postanawiam włączyć do mojego dietkowania ćwiczenia: rowerek, hula-hop, a6w i jakiś aerobik Bo w końcu trzeba jakoś rzeźbić tą moją przyszłą szczupłą sylwetkę

Dodaj komentarz

Dzień IV

7 października 2010 , Komentarze (13)

Dziś niestety 0,20 kg więcej waga pokazała ... może dlatego, że skusiłam się na piwko u koleżanki hmmmm, ale podchodzę teraz do tego bez ciśnień ...
gdy wcześniej się odchudzałam na prawdę się starałam wszystkiego sobie odmawiając (no od czasu do czasu jakaś wpadka się zdarzała no i miałam oczywiście ogromne wyrzuty sumienia), ale teraz postanowiłam się nie załamywać np. jednym piwkiem wieczorem raz na jakiś czas, czy np. na dukanie jabłuszkiem .... następnego dnia trzeba się dalej starać, nie poddawać się .... przecież po zakończeniu diety też czekają nas jakieś pokusy niestety nie należy się im tak do końca opierać, można przecież zjeść czegoś tylko kawałek ... napić się tylko jedną lampkę wina - chociaż ponoć wytrawne pomaga w odchudzaniu
Więc biorę teraz dietkę na spokojnie .... bez wariactw i ciśnień .... i choć moja dupcia urosła do monstrualnych rozmiarów to i tak schudnę


Dodaj komentarz