grubasekkkkk

kobieta, 28 lat, Ant

170 cm, 70.80 kg więcej o mnie



Wpisy

11 dzień fazy II PW

19 maja 2011 , Komentarze (8)

W końcu warzywka, ale szczerze powiem, że jak widzę jak waga zaczęła mi lecieć na samych proteinach to aż nie chce mi się przechodzić na PW Także dziś wraz ze słoneczkiem mam dobry humor :D
Ostatnio pytałam Was o gotowany serniczek .... bardzo mnie ten przepis zaintrygował więc postanowiłam podkasać rękawy i zrobić taki serniczek



Przepis prościutki:
0,5 kg serka homo 0%
3 jajka
słodzik - ja dałam 6 tabletek i dla mnie jest w sam raz
skrobia kukurydziana - ja dałam dwie łyżeczki

Wszystko razem mieszamy, do gara i gotujemy aż nam zacznie gęstnieć wszystko. Wlewamy do blaszki (na papier) i odstawiamy aby wystygło i do lodówy - PYSZNY. Byłam w wielkim szoku gdy jedząc go poczułam smak zbliżony do sernika na zimno hmmmm
Ahhhhhh ten Dukan - i jak go tutaj nie kochać???
Dodaj komentarz

8 dzień fazy II - P

16 maja 2011 , Komentarze (3)

Waga stoi jak zaklęta, odechciewa się wszystkiego, brak pogody i człowiek od razu podłamany.
Waga stoi pewnie z mojego powodu w piątek i sobotę imprezki więc wpadło troszkę alkoholu - ale już od niedzieli jestem grzeczniusia i nic a nic .... teraz dopiero może jakieś winko po egzaminach aby siebie jakoś wynagrodzić :)) Jeżeli zaliczę oczywiście :D
Prócz alkoholu w weekend dietkę trzymam, nie było do jedzonka nic niedozwolonego więc chociaż z tego jestem zadowolona - mam nadzieję, że przez kolejne trzy dni fazy P troszkę znów spadnie :D
A Wam jak minął weekend??? Miłego dzionka
PS. Macie jakiś pomysł na łososia??? Mąż miał mi kupić wędzonego a przyniósł dzwonek świeżego hmmmm
Dodaj komentarz

4 dzień fazy II P+W

12 maja 2011 , Komentarze (2)

Dzisiaj się skusiłam na ważenie - no i jak to na warzywkach waga niestety stoi :(((( Dlatego kolejne ważenie po PW czyli w sobotę :D
W sobotę też czeka mnie impreza i mam nadzieję, że będę dzielna i nie dam się skusić na żadne jedzonko ani alkohol .... na całe szczęście w weekend szkoła więc nie będzie mnie kusiło do jedzenia z bezczynności.

Dzisiejsze menu:
śniadanie: owsianka
obiadek: warzywa z piersią z kurczaka taki a'la bigosik ( tylko mam wrażenie, że tego za dużo zjadłam - ale za to jeszcze czeka mnie spacer do pracy więc może nie będzie tak źle :D)
W pracy podw: jogurt malinowo cytrynowy 0 % tłuszczu
i na kolacyjkę w pracy coś przepysznego: serek wiejski 3 % z gotowanym jajkiem, cebulką, pomidorem i ogórkiem ... miła odmiana na warzywkach aby serek wiejski nie wychodził bokiem :P
Miłego dzionka :D
Dodaj komentarz

3 Dzień fazy II P+W

11 maja 2011 , Komentarze (6)

Po I fazie 3,60 kg mniej
Nic tylko skakać z radości , cieszyć się i nie spocząć na laurach :D
Od poniedziałku mogę jeść warzywka więc dzisiaj zrobiłam sobie kapustkę duszoną, z pieczarkami, fasolką szparagową i piersią kurczaka - oczywiście na obiadek :D
Do pracy dzisiaj na drugą zmianę więc do torebeczki zapakuję serek wiejski z warzywami i jajeczkiem i jakiś jogurcik 0%
Kurczę troszkę teraz nie mam czasu na gotowanie wymyślanie tak jak kiedyś i bardzo mnie to denerwuje .... teraz taka piękna pogoda to nie chce się siedzieć w kuchni tylko najchętniej spacerować na słoneczku .... a jeść dukanowego coś trzeba ....

Mam pytanko - wyszperałam na necie taki przepis na sernik i bardzo mnie on zastanawia
podaję przepis ...
0,5 kg serka homo
3 jajka
słodzik
budyń lub skrobia - w dukanowej wersji to raczej musi być skrobia :D
Wszystko razem mieszamy, gotujemy cały czas mieszając i wylewamy na blaszke - potem pozostaje tylko wcinanie ....
Która z Was się skusi i napisze czy smaczny ... bo tak ciekawi mnie ten przepis - gotowany sernik hmmmmm ciekawe co z tego wyjdzie :D Jak nikt z Was się nie skusi ja będę wypróbowywać w przyszłym tygodniu bo mam chrapkę na słodkie :DD
Miłego słonecznego dzionka życzę moje Dukanki i Vitalijki :D

Dodaj komentarz

3 dzień faza I

6 maja 2011 , Komentarze (4)

Dzisiaj trzeci dzień, jakie sukcesy nie wiem bo postanowiłam ważyć się po każdych pięciu dniach ... czyli ważenie w poniedziałek później po warzywkach, potem po proteinach itp .... zapewne kilka razy złamię moje postanowienie, ale mam nadzieję, że nie za często tak będzie
W niedzielę muszę się jakoś ogarnąć z tym moim Dukanem, zaplanować jedzonko do pracy na najbliższe dni, udać się na zakupy i poszperać w necie po nowe przepisy :)
Kiedyś było mi łatwiej jak nie pracowałam romansować z Dukanem teraz praca na dwie zmiany, trzeba dużo planować i kombinować, ale CHCIEĆ TO MÓC

A Wy moje Drogie Dukanki jakie macie swoje ulubione potrawy??? Ale takie na prawdę ulubione do jakich często powracacie????

Dodaj komentarz

Jestem jestem .... nie poddaję się :)

5 maja 2011 , Komentarze (7)

Postanowiłam wznowić romans z Dukanem bo z nim najlepiej mi szło A że Dukan jest wyrozumiały, wybacza i przyjmuje pod swoje skrzydełka zbłąkane owieczki więc mam nadzieję, że da mi się osiągnąć podobny wynik co ostatnio choć mam troszkę więcej kilogramów do zrzucenia.
Teraz tez pracuję więc ciężej jest mi jadłospis ustalać, pichcić, próbować itp, ale mam nadzieję, że jakoś uda mi się to zrobić tak aby dieta nie była monotonna
Najgorsza I faza potem już z górki leci
Na śniadanko dzisiaj niezawodna owsianeczka :))) Pychotka .... a tymczasem lecę z pieskiem a potem studiować znów książki Dukana

Będę szczupła, będę szczupła, Będę szczupła, będę szczupła, Będę szczupła, będę szczupła :D
Dodaj komentarz

Słońce, kolejny udany dzień diety za mną ... czego
można chcieć więcej :DDD

22 kwietnia 2011 , Komentarze (2)

Wczorajszy dzień baaardzo udany pod względem dietkowania .... nie wiem dziewczyny jak to jest, ale jak się odchudzam zawsze mam większą ochotę na robienie domowych rzeczy .... np. mycie okien, sprzątanie, pranie - (jakoś tak mam do tego większe chęci niczego nie odkładam na później)spacerowanie długie z psem, nawet zapuszczam się do kuchni aby mężowi obiad zrobić, a nie wiem czy pamiętacie kucharka ze mnie niestety marna pewnie przez to, że zawsze w kuchni mam zawroty głowy hihihiih Także ogólnie jestem z siebie zadowolona :)
Tak więc postanowiłam .... po świętach jeszcze jakiś czas będę na tej mojej nieszczęsnej grejpfrutowej a potem spróbuję SB .... trochę mnie przeraża ta pierwsza faza bez kawy, herbaty, nabiału tylko mięsko i warzywka, ale być może z Waszą pomocą wytrwam ....
i tu kolejna prośba, może macie swoje sprawdzone ulubione potrawy na I fazę tej dietki??? Z chęcią poczytam wasze przepisiki :DDD
Dodaj komentarz

Koniec użalania się nad sobą
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

21 kwietnia 2011 , Komentarze (7)

Tak jak w tytule ... KONIEC UŻALANIA SIĘ NAD SOBĄ !!!!!!!! Biorę d.. w troki i zaczynam dalej walkę .... walka trwa od poniedziałku , wybrałam troszkę kijowy moment bo po drodze święta, ale one przecież nie zmuszają mnie do objadania się czy nietrzymania diety :)
Długi czas mnie nie było a co za tym idzie moja tylna część urosła do rozmiarów czterodrzwiowej szafy - tak tak czterodrzwiowej
A co mnie otrzeźwiło??
 Gdy długo niewidziana koleżanka zapytała czy nie jestem w ciąży hehehehe smutne ale prawdziwe

A więc jak już pisałam biorę d... w troki i walczę o lepszą i zgrabniejszą MNIE

Od poniedziałku przez jakiś czas jestem na diecie grejfrutowej .... mam zamiar potrzymać ją jakiś miesiąc a potem przejść albo na SB albo z powrotem na Dukana.
Jak któraś z Was ma może książkę SB zeskanowaną w kompie to baaardzo poproszę
Bo niestety w necie jakoś tak o wiele mniej o niej niż o Dukanowej.
A może wiecie coś na temat tej dietki grejpfrutowej bo niestety w internecie też jakoś tak ogólnie o niej piszą i mało :(
A Wam dziewuszki jak idzie ???
Mam nadzieję, że lepiej niż mi :))))
Dodaj komentarz

Czy to już ostatni wielki come back??? :((((

27 stycznia 2011 , Komentarze (10)

Zmotywujcie mnie dziewczyny do powrotu, do wzięcia się za siebie .... bo ostatnio nic nie robię tylko tyję i tyję .... wrrrrr ZGROZA. W nic się nie mieszczę. Taką wagę jaka jest na asku to baaardzo chciałabym mieć, ale niestety wracanie z pracy po nocach skutkuje boczkami po nocnych wyżerkach
Od poniedziałku jestem na diecie .... wiem, że robię WIELKĄ profanację i pewnie zaraz posypie się na mnie lawina zwolenniczek i przeciwniczek Dukana, ale jak na razie tak do końca nie jestem na nim .... aby przyzwyczaić się po okresie obżarstwa jestem dwa ni na Dukanie i trzy na 1000 - 1200 kcal .... mam nadzieję, że mi to nie zaszkodzi - choć z drugiej strony jaby nie patrzeć każda dieta w jakiś sposób szkodzi :(((((
Trzymajcie za mnie kciukensy - WRACAM do żywych .... tzn. do ODCHUDZAJĄCYCH się

Dodaj komentarz

Pojawia się i znika... i znika :DDD

9 grudnia 2010 , Komentarze (6)

Zalatana jestem Kochane przez co kompletnie nie mam czasu na Vitalię. A brak czasu na Vitalię oczywiście poskutkowało kilkoma dodatkowymi kg Ale od poniedziałku już się pilnuję.
Brak czasu spowodowany jest tym, że w końcu znalazłam pracę na początku wiązało się to z wyjazdem, ale teraz już jestem na miejscu, ale dalej totalnie zalatana.
Także żyję, i jak tylko wszystko mi się unormuje na pewno będę częściej


Dodaj komentarz