Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

jestem osoba otwarta,komunikatywna,
interesuje
sie wieloma rzeczami .Do odchudzania sklonilo mnie ..zle samopoczucie i zly wyglad..poprostu przestalam sie podobac sobie.

Archiwum

anhel88

kobieta, 23 lat, Bełchatów

165 cm, 83.00 kg więcej o mnie



Wpisy

08.04.2010

8 kwietnia 2010 , Komentarze (2)

totalna masakra:( waga poszła do góry chyba nie jestem na tyle silna zeby sobie dac z tym wszystkim rade.....nawet przestaje mi sie chcie tu zaagladac...
Dodaj komentarz

23.03.2010

23 marca 2010 , Komentarze (1)

witam wszystkich!!!

ale masakra się u mnie działa ostatnimi czasy..az szkoda gadac..mieszkamy z mezem u moich rodzicow bo tam gdzie wynajmowalismy mieszkanie sasiada sie spalilo i musielismy przyspieszyc wyprowadzke..a tak ogolnie mielismy zamieszkac u rodzicow z innego powodu..mezowi ktos ukradl kase ogromna jak dla nas sume i musimy to splacic...no coz nikt nie mowil ze bedzie latwo...nawet nie jestesmy rok po slubie a tu juz takie problemy...ale moze jakos damy rade..napewno damy..kompletny chaos i brak czasu na cokolwiek...a dieta.. powiedzmy ze utrzymana moze nie dokladnie co do przepisu ale mniej wiecej stosowalam ....zobacze efekty przy wazeniu w czwartek...pozdrawiam wszystkich i lece zobaczyc co u was ...buziaki

Dodaj komentarz

12.03.2010

12 marca 2010 , Skomentuj

witam wszystkie Panie

nie było wpisu przez pare dni bo byłam bardzo zabiegana.Moja dietka posunela sie do przodu..1 kg mniej:) no chyba ze waga sie popsula :) chciałabym zeby tak było dalej tydzień i kilo w dól, wiem ze poczatkowo waga szybciej spada pozniej staje jakis czas w miejscu..ale napewno wytrzymam..trzeba wierzyc w siebie.Nawet wczoraj będąc w Łodzi stosowałam sie do diety wiec nie jest ze mna tak chyba zle. a teraz ide sobie szykowac jedzonko na sniadanko.Wolny tydzien sie konczy.Weekend szkoła a dzisiaj nnauka a od poniedzialku do pracy. a bylo tak fajnie.

Dodaj komentarz

09.03.2010

9 marca 2010 , Skomentuj

aż wstyd się przyznac ...ale ...nie stosowalam dzisiaj tak do konca diety :( uleglam jak gotowalam męzowi obiad...:( jest mi wstyd od jutra totalny rygor..oj bedzie cięzko znowu eszystko od nowa:( a myslalam ze jestem silna:(:(:(:(
Dodaj komentarz

06.03.2010

6 marca 2010 , Komentarze (1)

wieczór....drugi dzień za mną..nie jest dobrze...chce mi sie jeść nie jest łatwo przestawic się na takie ilości z dnia na dzien...a wydaje mi się ze bedzie tego corazmniej...czy mi jest tak tylko ciężko:( 

Dodaj komentarz

05.03.2010

5 marca 2010 , Komentarze (2)

No to zaczynamzobaczymy co z tego bedzie
Dodaj komentarz