Ostatnio dodane zdjęcia

Ulubione

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Jestem studentką 3 roku Technologii Żywności i Żywienia Człowiek na Politechnice. Uwielbiam robić biżuterię, malować akrylami i słuchać muzyki filmowej. Ludzie uważają że jestem zawzięta, ambitna i pracowita :-) Lubię się śmiać.

Eskimoss

kobieta, 23 lat, Łódź

172 cm, 79.10 kg więcej o mnie



Wpisy

32. :-/

15 kwietnia 2010 , Komentarze (3)

Nic się nie rusza.

Treningi po 1,5h i nic...

Trudno :-)

Dodaj komentarz

31. :-)

26 marca 2010 , Komentarze (5)

Dziewczyny mam dość...

Codzienna siłownia ( no oprócz choroby)...

Jedzenie do 1000 kcal większość z warzyw i owoców- 3 pełne posiłki...

Chodzę dodatkowo na saunę, łaźnie parową i saune...

Nie uwierzycie- prawie 80kg na wadze... zero spadku wagi.

Nie pocieszają mnie już teksty o tym że kiedyś spadnie bo nie spadnie.

Byłam wczoraj u lekarza... popłakałam się po wyjściu.

"Tak tyje to się od jedzonka a nie leków"

Tak ocenił mnie pan doktor.

Miał gdzieś jak się czuje po lekach, jak się poce, jakie mam duszności.

"Albo chce mieć pani dzieci albo dobrze się czuć i wyglądac jak modelka"

Uśmieszek w temacie wynika ze świetnego samopoczucia po 1,5h treningu.

I tak codziennie... uczelnia do 18.00 a póżniej siłownia.

W domu jestem około 22, mam sińce pod oczami i na nic.

Bo moje starania nie będą miały żadnego wyniku.

Tylko czyste sumienie...

A na weselę będę baryłką...

Dodaj komentarz

30. :-(((

23 marca 2010 , Komentarze (2)

Rozchorowałam się... już drugi dzień nie byłam na siłowni.

Jutro mam zamiar iść nazajęcia zorganizowane latino fussion...

No i oczywiście kargio i orbitreki itd...

Mam w nosie to że jestem chora...

Jeżeli nie mogę chudnąć to przynajmniej będę miała lepsze samopoczucie.

W czwartek idę do ginekologa.

Stanowczo powiem mu, że rezygnuje z leczenia.

Dodaj komentarz

29. :-(((

21 marca 2010 , Komentarze (3)

Ćwicze od tygodnia... po 1,5h na siłowni.

W tym cardio na bieżni- na prawdę daję sobie wycisk.

Kochane jest znowu więcej na wadze.

Jem tyle co wcześniej.

Wychodze z siebie żeby się trzymać.

Pierwszy dzień wiosny- wiosny pod znakiem słonia.

Idę do lekarza.

Nie chce tych leków.

Dodaj komentarz

28. :-)

18 marca 2010 , Komentarze (4)

Byłam dzisiaj na siłowni :-)

Dałam sobie super wycisk... a póżniej relaks w jacuzzy i saunie :-)

Kocham to miejsce... kocham te bieżnie i wszystkie sprzęty :-)

Jutro też idę.

Z jedzeniem jest ok ale nie mam czasu tego opisać.

Trzymajnie się dziewczynki :-*

Dodaj komentarz

27. :-))))

16 marca 2010 , Komentarze (6)

KOCHAM SWOJĄ NOWĄ SIŁOWNIĘ!!!

JEST NAJLEPSZA, NAJPIĘKNIEJSZA I MA ŚWIETNE SPRZĘTY!

45 MINUT POTU, KRWI I ŁEZ!

PODRYWAŁ MNIE NAWET PEWIEN PRZYSTOJNIAK :-)

SUPEREK :-)

Dodaj komentarz

26. :-)

15 marca 2010 , Komentarze (4)

Cześć dziewczyny kochane :-)

Nie mam ostatnio czasu pisać... naukam, Mężczyzna Mój, M., formalności do wyjazdu...

Codziennie jem mniej więcej to samo.

Mój jadłospis jest strasznie monotonny :-P

DZISIAJ OTWORZYLI MOJĄ SIŁOWNIE!

JUTRO LECĘ NA PIERWSZY TRENING!

Dzisiaj mam a dużo nauki- jutro 3 zaliczenia... brrrrr...

Trzymajcie za nie kciuki bo są bardzo ważne.

Jutro wieczorem podziele się wrażeniami z nowej, cudownej siłowni.

Buziaki :-*

Dodaj komentarz

25. ;-/

12 marca 2010 , Komentarze (3)

Tak dziewczyny... tak tak tak... walczyłam i nawet się udało.

Mamy zaklepane miejsce w Gdańsku ale... zawsze jakieś jest.

Pokłuciłam się z Piotrem przez tę głupią panne.

Dzieczyna poluje zawsze na zajętych facetów i drazni ją mój związek z Piotrem.

Nie udało się jej nam rozdzielić ale musieliśmy dzisiaj powiedzieć sobie paer słów.

Nie zmienia to faktu że wieczorem bedziemy świętować.

Menu:

* ś: pół grahamki, grejfrut, pół jabłka, jogurt naturalny (około 250kcal)

* l: jabłko, marchewka (około 100kcal)

* o: pół grahamki, troszke surówki (około 150kcal) 

* p: marchewka, pół banana, grejfrut (około 170kcal)

SUMA: około 670kcal

Później przyjedzie Piotr i zrobię pysznego kurczaka.

Nic nadzwyczajnego ale czyste białko bez tłuszczu :-)

 

Dodaj komentarz

24. ;-]

11 marca 2010 , Komentarze (4)

Kolejne 10godzin na uczelni... ale bardzo pomyślne i dużo laborek...

A propos praktyk w Gdańsku w Ziai- chcą jedną osobą na miesiąc.

Postanowiliśmy z Piotrem spróbować... 2 miesiące nad morzem? Bajka.

Tyle, że tę bajkę zakłócić chce pewna panna podkochująca się w Piotrze.

Bardzo chce nie dać nam okazji żeby tam pojechać.

Będę walczyć :-)

Menu:

* ś: grejfrut, jogurt naturalny, pół jabłka, pół grahamki (około 250kcal)

* l: marchewka, pomidor, pół grahamki (około 140kcal)

* o: warzywa na parze, marchewka, jabłko (około 220kcal)

* p: dwie marchewki (około 70kcal)

* k: jabłko, marchewka (około 110kcal)

SUMA: około 790kcal

Jedyny minus- brzuch jak balon ;-]

Nie mam ostatnio okazji Was odwiedzić.

Postaram się nadrobić stracone wpisy :-)

Dodaj komentarz

23. ;-/

10 marca 2010 , Komentarze (4)

Dopiero wróciłam do domu.

Nie mam siły nic więcej napisać jak to co dzisiaj zjadłam

Menu:

* ś: pół grahamki, grejfrut, pół jabłka (około 180kcal)

* l: szpinak z serkiem wiejskim (około 220kcal)

* o: marchewka, brokuły, pół gragamki (około 160kcal)

* p: 2 marchewki, chipsy buraczane (około 120kcal)

* k: jabłko, marchewka (około 100kcal)

SUMA:  około 780kcal

Wyszłam z domu o 7.00 wróciłam o 22.30

Żyć nie umierać.

Dodaj komentarz