Uff... Dwudziesty szósty dzień za mną... Zobaczymy, jak będzie dalej.
Dietka utrzymana. W niedzielę mam gości i już wymyśliłam, które potrawy z mojej diety podam na stół (oczywiście w innych ilościach :)). Ciekawa jestem, jak będzie im smakować.
Reszta bez zmian. Wracam do pracy :P
Edit:
Zapomniałam dodać, że dzisiaj idę po pracy do kosmetyczki na zabieg :) to moja zaległa nagroda za osiągnięcie pierwszego kroku milowego w smacznie dopasowanej :P
Już się nie mogę doczekać, jak będę mieć buzię gładką jak pupcia niemowlęcia :D
|
||||||||||||