Dziś od rana miałam kompuls...
niedobrze mi....
ledwo się powstrzymuję, żeby nie pójść do łazienki i nie zwymiotować ...
Dodaj komentarz
Dzień minął tak sobie. Mogło być lepiej. No ale ważne, że nie było kompulsa.
W ciągu dnia zjadłam:
-Owsiankę
-Śliwki
-Loda "Śnieżkę"
-Sok pomidorowy
-Ciasteczka
-3 Knedle ze śliwkami
-Kubek mleka
Wieczorem miałam gości i zjedliśmy żelki, chipsy i shaeka :/ no cóż...
Dodaj komentarz
Dziś dzień minął bardzo ładnie. Jestem z siebie dumna. Przez cały dzień wypiłam sporo wody, coca-coli zero, dwie kawy z mlekiem i cappuccino:)
Nie zjadłam nic. Musiałam się oczyścić po wczorajszym obżarstwie.
Jutro zaczynam jeść zdrowo :)
Dodaj komentarz
Znowu dzisiaj się zaczęło... szło mi już tak ładnie. Skończyłam terapię, czułam się zdrowa i pełna siły i energii wewnętrznej.
I co?? Znów mnie dopadło :(
Który to już raz??
........... setny??
.... tysięczny??
Cholerne kompulsy :( Mam ich dość. Niszczą mnie od środka, zabijają....
Seronil biorę od lutego, codziennie, po 40mg. Więc czemu to mi nie chce ustąpić??
Od pewnego czasu ataki na jedzenie stają się znowu silniejsze i częstsze.
Czuję, że znowu przejmują nade mną kontrolę....
Dlatego wróciłam... chcę walczyć... kolejny raz :(
Dodaj komentarz