Kochane...
Znikam na troszku.. musze sie pozbierac.. Przepraszam... Za kilka miesiecy a dokladniej 21/08/2010 mam wlasne wesele.. a nie mysle o niczym innym jak tylko dieta, stabilizacja.. lapie doly bo wedlug mnie za duzo jem (a jem duuuuzo mniej jak jadalam kiedy bylam na diecie), nie chce stracic tego wszystkiego co mam, nie chce staracic milosci, rodziny, przyjaciol.. A przy takich zachowaniach jak moje nikt dlugo ze mna nie wytrzyma.. Od czasu do czasu bede wpadac.. Czytac co u Was.. mozliwe ze pisac co u mnie.. Wage schowalam, bede wazyc sie co najwyzej 2 razy w tygodniu.. a nie dwa razy dziennie.. Dzis rano 62,4 i miejmy nadzieje ze tak zostanie..:) Dziekuje Wam za wszystkie mile slowa.. Dziekuje Wam za wielkie wsparcie!!! Jestescie naprawde kochane.. Zycze wszystkim i kazdemu z osobna powodzenia w walce z "nadbagazem" jednak robcie to z glowa.. Ja do czasu robilam z glowa.. pozniej cala reszta wziela przewage nad mozgiem... Cmokasy dla Was.. i PRZEDE WSZYSTKIM WESOLYCH SWIAT!!!!!!!
Dodaj komentarz
Vitalijki... Mowia ze jestem juz za szczupla.. Ja jednak w to nie wierze, zrobilam dzis zdjecia w kostiumie.. Robilam je sama wiec nie sa najlepszej jakosci bo robione jedna reka, a jak to moja mamcia mowi.. D*** mozna sobie jedynie podetrzec jedna reka:D Hehehe...Na wadze 62,1 ale cialo w oplakanym stanie:( Same zobaczcie...


a to ostatnie to normalnie tragedia:(

tyle jeszcze pracy przede mna.. beczec mi sie chce jak sobie pomysle...
HYDROBIKE ZALICZONY.. 25 minut ORBITREKa tez... ehhh musze zaczac powoli godzic sie z faktem ze moje cialo nigdy nie bedzie PIEKNE...:( Milej soboty kochnaniutkie...:-*********
Dodaj komentarz
Kochaniutkie Rybenki...
Ja tylko na chwilunie, bo przed praca chcialam Was jeszcze troszku poczytac...
Waga wrocila na miejsce.. Wiec jak widac woda chwilowo sie zatrzymala w moim "cialku" Hehe.. 62,5 kg. Juz w poniedzialek wyniki badan, doczekac sie nie moge..
Ostatnio czytalam stare wpisy z mojego pamietnika.. I zanotowalam ze wczesniej duuuuuzo wiecej jadlam, nie myslalam o weglowodanach, teraz moja glowa non stop kalkuluje te nieszczesne weglowodany... Nie wiem co mi sie poprzestawialo.. Ehh.. Wczoraj PROBOWALAM wrocic do "starych" nawykow.. Jesc tak jak jadlam jeszcze 2 miechy temu, ale lipa.. Non stop wydaje mi sie ze pochlaniam za duzo..:( Ehhh Ale nie przynudzam.. Walcze sama z soba.. Oby udalo mi sie wygrac..
Na saniadanko.. 2 deseczki WASA pelnoziarniste z 2 lyzeczkami sereka wiejskiego lekkiego + 2 lyzeczki dzemiku LIGHT + platki fitness (pewnie z jakies 40g) + 200ml mleka z kawusia i slodzikiem.. Pysznie.. Uwielbiam moje sniadanka.. Napiszcie mi prosze co Wy jescie zazwyczaj na sniadania... Chcialabym cos zmienic.. Dziekuje ze jestescie.. Buziale wielkie


Dodaj komentarz
Kochaniutkie.. zrobilam na sniadanko "ciasteczka" owsiane.. a mianowicie...
3 lyzki platkow owsianych gorskich + 1 bialko kurze + niepelna lyzka serka wiejskiego lekkiego + 10g rodzynek + 5g orzeszkow + slodzik. Male placuszki upieklam na patelni teflonowej (to wczoraj okolo 23:00) a dzis rano posmarowalam dzemikiem light i zjadlam z jogurcikiem brzoskwiniowym 0,1% tl bez cukru.. Pyszniutko i bardzo sycace.. Musze dzis wieczorkiem tylko podliczyc ile to moglo miec kalorii:D Wypilam tez mleczko z kawka, woda i slodzikiem i niepotrzebnie zjadlam 1 sucharka z dzemikiem... Slodko mi dzis od samego rana:D Waga od wczoraj odrobinke w gore.. z 62,7 na 63,1.. Albo przesadzam z jedzonkiem, albo znow woda.. Ehh.. kto by to pojal? No nic, bede mykac do pracy.. Zycze Wam udanego dnia i samych pozytywnych emocji.. Dziekuje ze jestescie!!!!! Buziale
Dodaj komentarz
Wstalam o 6:30 i weszlam pod prysznic.. Zrobilam peeling, umylam wloski..i tak z 30 minutek pod cieplutka woda grzalam swoje cialo, ktoremu ostatnio non stop jest zimno:/ Pozniej szok termiczny.. :D Wsmarowanie kremow ujedrniajacych, wklepywanie kremikow do twarzy, i tak po calej godzienie spedzonej i poswieconej tylko DLA MNIE, wyszlam z lazienki i poszlam przygotowac sniadanko..:D
30g platkow owsianych na wodzie, z cwiartka jabluszka, cynamonem, slodzikiem, 10g rodzynek i 2 orzechami wloskimi.. Do tego po lyzeczce przecieranych jagod, brzoskwini i owocow lesnych.. :D Sniadanko zaliczone.. Wypilam kawusie z mlekiem, a raczej mleko z kawusia (150ml + odrobinka kawy z maszynki + woda) i dodatkowo herbatka wisniowo truskawkowa z cytrynka:D Uwielbiam poranki.. Uwielbiam moje sniadanka, moja kawusie z mleczkiem, jestem mega pozytywnie nastawiona do swiata:D Hehe.. Dzis sobota :] odrobinka relaksu jak wroce z pracy, pozniej zakupy cotygodniowe, pozniej sprzatanie studia mojego szefa..:/ a pozniej juz tylko czas dla samej siebie,... Mam nadzieje ze ten weekend minie jak najbardziej pozytywnie.. :] JUTRO HYDROBIKE :-) Juz jutro sobie nie odpuszcze:D Dziekuje ze jestescie kochaniutkie moje kruszynki!!! Bez Was byloby ciezko!!!
Dodaj komentarz
Dzis rano na wadze 62.8 hmm... ja nic juz z tego nie rozumie.. Jem duzo wiecej, pozwalam sobie na dodatkowe plateczki.. duzo wiecej weglowodanow, od czasu do czasu przegryze nawet cos czego jeszcze 1 miesiac temu bym nawet nie powachala i nadal chudne? Hmm... Czekam na wyniki krwii do 29/03 a pozniej mam nadzieje ze szybciusio do dietologa, obawiam sie ze ta moja zamowiona w grudniu suknia slubna bedzie wisiec na mnie jak na wieszaku.. :-/ a nie mam mozliwosci zjazdu do PL chocby na kilka dni zeby dac sie wymierzyc na nowo... No nic, nie przynudzam i zmykam do pracy.. Milusiego dnia kochaniusie!!!
Dodaj komentarz
Kochane moje zabusie.. Bardzo Wam dziekuje za mile slowa w komentarzach do ostatniej notki..
U mnie jak najbardziej do przodu.. Waga stoi w miejscu na 64 kg:-) Czyli jest ok... Porobilam dzis kilka fotek bo dzien byl cudowny... Slonecznie, cieplutko, tak WIOSENNIE!!!!!!!! Yupi.. oby tak dalej, bo az chce sie zyc przy takiej pogodzie!!!!
Aktywnosc.. 40 minut orbitrek (mialam isc na HYDROBIKE, ale len mnie zebral i lekcje odwolalam.. Ehh :-() 40 brzuszkow.. i caly dzien stania na nogach w pracy.. Wiec chyba nie jest zle... Byle do przodu :-]
Wklejam fotencje.. i caluje Was bardzo mocno!!!!!!!




DoBrEj NoCy DzIuBaSkI KoChAnE!

Dodaj komentarz
Vitajcie Kroliczki moje kochane... ja tak z ranca, bo praktycznie tylko wtedy mam odrobinke czasu zeby cos skrobnac... Badania porobilam, wyniki jednak beda 29/03 czyli troszku musze poczekac... Wczoraj po raz pierwszy bylam na HYDROSPINie, nawet nie myslalam, ze tak mi to da w dupcie:D Nieby rowerek, niby w wodzie.. lekko sie kreci, ale te cwiczenia na rowerku... ojj... w kazdym razie spodobalo mi sie:D hehehe.. Jutro o 21 tez postaram sie odwiedzic basenik.. Majac nadzieje ze za drugim razem bedzie mi troszku lezej:D
Moj kochany tatus przyszykowal ukochanej coruni paczke i podal przez wujka ktory wracal do Wloch... Zapas platkow, musli, maki, otrab i herbatek owocowych mam przynajmniej na rok:D Do platkow dorwalam sie z samego ranca, ale z umiarem:D Wczoraj byla niedziala, wiec poszalalam z jedzonkiem, dzis musze troszku pasa zacisnac...
Wczoraj tez moj ukochany braciszek, osmielil mi sie zarzucic ze jestem za chuda!!! Ze wygladam jak "szkieletor" i ze moglabym juz przestac sie odchudzac... Moja odpowiedz : "Ja juz chwilke temu przestalam sie odchudzac, nie chudne wiecej i nie uwazam zebym wygladala jak "szkieletor", ale nie pomoglo... Obsluchalam:D Hehe, i mysle ze nikt jeszcze nie zdolal przyzwyczaic sie do nowego wygladu MAJI... Ze teraz to oni potrzebuja czasu zeby po 27 latach mojego zycia, przekonac sie ze Maja moze byc szczupla!!!
Bede zmykac do pracy Kochaniutkie... 3majcie sie cieplo i milego poniedzialku...
PS. Malo tu pisze u siebie, ale musicie wiedziec ze codziennie Was czytam!!!!
Dodaj komentarz
Kociaki kochane...
Dzis rano bylam na badaniach krwii, miejmy nadzieje ze wszystko bedzie ok... Wage trzymam na 64,5 kg.. tak pokazuje rano, a wieczorkiem 66,5 hehe.. codziennie tak samo :-) juz od tygodnia nic sie nie zmienia.. pije ogromne ilosci wody... nie czuje glodu, zajadam sie bez wyrzutow sumienia moimi plateczkami... jest ok!! humorek tez ostatnio dopisuje, pomimo pogody za oknem (ok 1m sniegu) jestem pozytywnie nastawiona do swiata:D Teraz mykam do pracy, jutro niedziela i wolneeee...miejmy nadzieje ze sloneczko przyswieci i bede mogla ruszyc dupsko na jakis spacerek... dziekuje ze jestescie Vitalijki moje kochane!!!! Milusiego dnia
Dodaj komentarz