Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

A taka zwykło-niezwykła osobowośc hehe W skrócie interesuję się tańcem i sztukami walki np. capoeira :) to najbardziej. A takie zainteresowania drugoplanowe to siatkówka, koszykówka, gimnastyka, muzyka itp. Chyba dość powszechne te moje zainteresowania :) Jak widać sporo sportu. Niestety moje lenistwo jest potężne i systematycznie doskonalę swój taniec :) Jednak aby schudnąć trzeba mieć silną wolę, którą oczywiście mam tylko gdzieś głęboko przygnieciona przpysznymi słodyczami i domową kuchnią ;// Jednak ostro biorę się za siebie i dlatego o pomoc proszę Was :) Mam nadzieje, że mi pomożecie spełnić moje największe marzenie ;D.

Kreskaa

kobieta, 18 lat, Białystok

173 cm, 67.40 kg więcej o mnie



Wpisy

No i SRUUó! Czyli.. :)

24 stycznia 2010 , Skomentuj

Czyli koniec !!! Mam siebie dość !!! Już chyba milin razy mówiłam sobie ` Jużostatni raz się odchudzam. Ostatni bo tym razem schudnę.` I lipaa ;//

Nie tym razem. Już odnalazłam w sobie samodyscypilnę, siłę! Wiem czego chce. A przecież chcę schudnąć. Samym użalaniem się nad sobą nic nie zdziałam. Leży obok mnie wielka paczka moich ulubionych chipsów ... I co z tego !!? To z tego, że jeśli ją po nią siegnę przegram. A nienawidzę przegrywać. Kocham zwycięstwo ! Kocham walczyć ze swoimi słobościami i je pokonywać. Chcę pozbyć sie zbędznych kilogramów więc już walczę. Nieustannie i nadal z takim samym zapałem. 

Wiem o czym myślicie ;D. `Każdy ma takie chwilowe napady, ze już wie, że osiągnie swój cel...  bla bla bla.` 

Ale nie tym razem. Jest kilka powodów dla których jestem w stanie schudnąć. A schudnąć to znaczy być szcześliwą !!!

Powody (osobiste):

Po jeden: moja najlepsza przyjaciółka jest taaaaaaaakaaaa chudziutka. Malutka, drobniutka. Więc przy niej optycznie wyglądam na jeszcze większą. A trzeba jakoś ładnie wyglądać :) razem.

Po dwa: Nie mogę na siebie patrzeć ! Po prostu obrzydzenia i oczopląsu dostaje bo nie wiem gdzie patrzeć. Jest mnie tak dużo ;//.

Po trzy: Mam chłopaka. Taka dupka fajna i zajebista ;D. Muszę się jakoś pewniej przy nim czuć. Bo nawet boję się jego dotyku ;(.

Po cztery: Jestem może takim Narcyzem troszkę... Kocham być obsypywana komplementami a z takim cielskiem to raczej trudne heh.

A nie chce mi się już tyc powodów pisać. Wybaczcie mi to ;**

No ale jak się odchudzać, to sie odchudzać i nie ma gadania. Nikt nie obiecywał, że lekko będzie i przyjemnie. Będzie cieżko, trudno, będą załamania nerwowe i wyczerpania emocjonalne ale przecież damy rade! Potrafimy wszystko! Trzeba się wspierać i pchać siebie i innych do wyznaczonego celu. Schudniemy ile chemy i innej opcji nie ma! Mam rację ? ;)

To teraz taak ... Wiem, że ten wpis dziwny jest itp. Ale ja już taka jestem zakręcona ;)

Pozdrawiem wszystkich ! ;** ;*** ;*

Dodaj komentarz

aaaaa! Nerwica ;//

23 stycznia 2010 , Komentarze (1)

no nie moge już! szlaban mam i z nerwów tylko jem, jem i jem!! czuję się jak... jak beczka? chyba nie. Myślę, że gorzej ;//

i nie wiem co zrobić żeby przestać jeść... ale wiem, że mam w ssobie samodyscyplinę i dam radę. a zmotywuje mnie patrzenie w lustro i oglądanie zdjęć osób, które schudły. wtedy myślę sobie ` inni mogą a ja nie!? pff! jasne że moge! jeszcze wszystkim pokażę na co mnie stać!`. i już nie mam ochoty jeść;D

Szybko he .

Kurcze... tak se teraz myślę, że jak od początku bym ścisło trzymała się zasad przez siebie wyznaczonych to już laska bym była ;D. Aj niedługo będę. Niby 13 kg to dużo ale i mało. Zależy jak na to patrzeć.

Dziwną fazkę mam.

A właśnie! Rodzice dowiedzieli się, że byłam na wagarch. I tata jest na mnie zły jak nigdy chyba. Znacie jakieś sposoby żeby go rozczulić i żeby dał mi szanse poprawić się i zniósł szlaban?? Błagam pomóżcie!

Dodaj komentarz

Mam sposób! ;D

3 stycznia 2010 , Skomentuj

Dawnoo tu nie zaglądałam ani nic, ani wogóle...

Ale schudłam dwa kg i to bez diety!

Znalazłam cudoooowny spobób na odchudzanie! Jest genialny i działa! 

Tylko większość z Was uzna pewnie, że jestem jakąś stukniętą dziewczynką, która przeżywa pierwsza miłość. I jak już pewnie wywnioskowałyście.... ZAKOCHAŁAM SIĘ! I mam normalnie pełny brzuch i nie musze jeść! 

Polecam ;))

P.S. I tak, wiem, że ten wpis nie należy do tych mądrych i pomocnych ale zrozumcie mój entuzjazm ;D

Dodaj komentarz

bardzo fajnie mi :)

7 grudnia 2009 , Komentarze (2)

Cześć :)

A więc tak..

Przepraszam, że dotej pory nie wstawiłam zdjęć ale niestety brak mi odwagi... Nie umiem jeszcze :( 

A wracając do mojego grzeszku wczorajszego... Już narabiam :)) Dziś zjadłam :

-Zupę, na którą przepis mam od znajomej dietetyczki. Zupa ma poprawić pracę jelit :)

-Sałatkę z serem mozarella

-Pół jabłka :))

-4 styropianki hehe (czyli takie `krążki ryżowe`)

Właśnie ta zupa... Moje odkrycie :)) Jest genialana. Nawet w smaku :). I naprawdę działa ;D

Żeby nie było, że jestem jakiś leniuszek hehe : świczyłam dzisiaj jakieś 40 minutek a teraz siedzę wysmarowana grubą warstwą kremu wyszczuplającego i owinięta folią :) Taka domowa sauna. Grzeje mnie, że ledwo w miejscu siedze :). Ale jestem grzeczna bo to ma mi wkońcu pomóc :)

A Wy jak sobie radzicie na dietce ?? ;D Pamiętajcie, że trzymam za Was kciuki :)))

Dodaj komentarz

nie dobrze, oj niedobrze ;//

6 grudnia 2009 , Komentarze (1)

No tak... Cała ja xD. Jest niedziela i nie mam ochoty na nic. Nie wyspałam się, sporo zjadłam <;((> i nic zupełnie nie ćwiczyłam :(

Ale taka niedziele u mnie to chyba każda jest... Trzeba z tym skończyć. Tylko strasznie trudno jest przestawiać się na dietę. To naprawdę nie takiełatwe jak myślałam.

I jakby było mało złego humoru i objadania się pokłóciłąm się z chłopakiem. Ale o tym nie będę pisać. Nie ma sensu chyba ... 

Oh.. zła jestem niesamowicie!! Na samą siebie... Trzeba chyba jakieś pranie mózgu se zrobić, żeby zacząć wkońcu pożądną dietke :))

Dodaj komentarz

Fajniie :)!

5 grudnia 2009 , Skomentuj

Wiatam ;)

Niestety, nie kupiłam sukienki :(. Na szczęście nie z powodu tego, że nie było rozmiaru tylkonic mi w oko nie wpadło. Ale to nic. Znajde, jeszcze odrobinka czasu jest.

Po za tym dzień miałam bardzo udany i mam nadzieję wioczór będzie również miły. Nie zjadłam duzo, wręcz przeciwnie. Prawie wogóle słodyczy a to co zjadłam to diedtetyczne :).

-Zupka (mała mieseczka)

-Gulasz(kurczak, ciemny ryż, papryka i kukurydza)

-Jogurt:)

Kawałek kawałka ciasta ale nie szkodzi. Pomalowałam włoski :) Czarnulka ^^

I robiłam też to co kocham. Ścinanie, modelowanie, strzyżenie włosków. Zapomniałam dodać, że chcę zostać fryzjerką.

Przyjedzie dziś moja przyjaciółka więc fazki będą.

Pozdrawiam :P

Dodaj komentarz

Szybkooo!!

4 grudnia 2009 , Komentarze (1)

Już 26 grudnia idę na wesele! Ratunku!! Jestem gruba! Muszę, schudnąć koniecznie. Chociaż troszeczke dla lepszego samopoczucia...

Ale nie ma rzeczy niemożliwych i dam radę. 

Koniec z grzeszkami i objadaniem się wieczorami ^^ Podobno początki są zawsze najtrudniejsze ale da się do tego przywyknąć więc ja tak zrobie ;D

Najważniejsze to się nie poddać i wierzyć, że osoiągnę swój cel ;D. Jutro jadę kupić sukienkę :) i farbkę do włosów.

Prawdopodobnie jutro będziecie mogli poprawić sobie humor patrząc na zdjęcia mojego potężnego brzuszyska i paskudnych nóg :)

Ale obiecuję, to się zmieni ;*

Dodaj komentarz

I wpis

1 grudnia 2009 , Komentarze (1)

Hej :)

To mój pierwszy wpis (jak widać). Dużo nie będę pisać ;D

Chcę tylko powiedzieć, że mój trub życia opiszę w następnym wpisie.

A Was, chciałabym prosić o pomoc w dotarciu do mojego wymarzonego celu i obiecuję, że będę to odwzajemniać ;)

Pozdrawiam Serdecznie :)

Dodaj komentarz