Vitalia.pl  dieta, odchudzanie, fitness Vitalia - dieta, odchudzanie, fitness

Nowość!

Pomoc  

Pamiętnik
   
 
LaEnergia


kobieta, 33 lat , Ciechocinek


 




O sobie:
Witam, Wierzę w Anioły, medytuję, staram się być dobrym człowiekiem poza tym, jestem wesołą, szaloną, lekko szurniętą babeczką w wieku 33 lat. Moj problem z nadwaga zaczął się tak myślę, rok po urodzeniu córki. Zaczęłam się dokształcać i wracałam późno do domu po zajęciach. No i oczywiście okolo 20.00-21.00 zjadałam obiadki!! I to nie małe. I tak rozregulowałam swój metabolizm i oto od tamtego momentu przytyłam 20 kg :( Niestety wiem, że czas najwyższy zrobić coś dla siebie, dla swojego zdrowia, samopoczucia i CHCĘ DAĆ PRZYKŁAD CÓRCE, ŻE JAK SIĘ NAPRAWDĘ CZEGOŚ CHCE - TO MOŻNA TO OSIĄGNĄĆ.


Informacje o mnie

• Stan cywilny: zamężna
• Wzrost: 167 cm
• Masa ciała: 77,50 kg
• Cel: 69,00 kg
• Aktualne BMI: 27,79
• Wykształcenie: Pomaturalne
• Aktywność zawodowa: Inna
• Dzieci: mam



Moje zdjęcia


Sukcesy i porażki w odchudzaniu

Zawsze próbowałam się odchudzać raczej w mojej głowie, ale gubi mnie chyba niska motywacja, brak samozaparcia i dyscypliny, no i moja milość do jedzenia :). Teraz nie rezygnuję, oczywiście Święta 2009 nie pomogły w utrzymaniu i zrzuceniu kilogramów, ale mnie to nie martwi. BO Z WASZA POMOCĄ DAM RADĘ!!!!



Archiwum

2010
•   luty
•   styczeń

2009
•   grudzień
•   listopad



Odwiedzin: 383
 
Paski wagi


Postępy i cel:

Postanowienie noworoczne: do dnia 28lutego moja waga pokaże 69 kg
Pamiętnik odchudzania LaEnergia - moje postępy



Historia wagi:

Pamiętnik odchudzania LaEnergia - moje postępy


Kroki milowe:
Pamiętnik odchudzania LaEnergia - moje postępy

Zgłoś złamanie regulaminu

Moje wpisy
Archiwum:

wróć do przeglądania

jest źle
Waga szaleje idzie w gore i w dol, caly czas jakas potworna huśtawka. To mnie wykańcza, znowu nie potrafie zebrac się na odwage i dac sobie kopa w la pupę. W pracy kicha. Tzn. teraz jestem na urlopie, ale nie wiem co będzie dalej... Kiepska sytuacja firmy... A ja tak naprawdę najchętniej już bym do tej pracy nie wracała po urlopie. Bo nie ma do czego... Cały czas zastanawiam się nad tym, aby pracować na własny rachunek. Wiem, że to nie jest proste, szczególnie w takiej mieścinie jak Ciechocinek. Są firmy które istnieją od wielu lat, a wszelkie nowe inicjatywy ... padają po miesiącu.
###
Dziś dostałam w koncu skierowanie na zabiegi. Jutro idę na konsultację z lekarzem i On przepisze mi odpowiednie zabiegi na ten mój pokręcony kręgosłup. Może to w koncu zmotywuje mnie do ruchu... :)
Pozdrawiam serdecznie :)
8 lutego 2010, 23:04


Zasady dodawania komentarzy

1. Długość dodawanego komentarza nie może być mniejsza niż 200 znaków.

2. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

3. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

4. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

5. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
podobna sytuacja jak u mnie (MonikaPG, 9 lutego 2010, 10:02)
nad wagą nie mogę zapanować, w pracy fatalnie, firma się rozpada i boję się czy wynagrodzenia będą wypłacane na czas. Szukam nowej pracy i choć mieszkam w Warszawie z pracą wcale nie jest tak łatwo jak mogłoby się wydawać. To znaczy niby jest dużo pracy dopóki nie zacznie się samemu szukać. Ale nie można się załamywać, trzeba się trzymać, bo nigdy nie ma sytuacji bez wyjścia.
daje pieknego.. (protalinka, 9 lutego 2010, 09:24)
pozytywnie energetycznego kopa wedle życzenia:) jendnakże prosze zastosuj go w odpowiednim czasie, bo byc moze teraz potrebujesz chwili odpoczynku od gubienia tłuszczu - daj sobie czas na spokojne bycie z sobą... przemyśl otwarcie własnej działalności - optymalny wyjściem jest praca na etacie w poczatkowym stadium rozkręcania własnego biznesu... wiem, ze niekiedy czasowo to nie wychodzi, ale... Powodzenia i mądrego medyka życzę:)
czesc (sylwia19799, 9 lutego 2010, 08:57)
prosilas o kopa wiec masz.pomysl dziewczynoi jak nie dawno pieknie ci szlo z dietka czy nie czulas sie z tym lepiej i zdrowiem co sie z toba dzieje.pewnie to wina siedzenia w domu i podjadania ale od dzis z tym koniec masz zagladac codziennie na vitalie i pisac co jadlas a ja cie bede z tego rozlicZac. koniec rozpusty czas na diete. powodzenia
Tak, tak (szczuplutka36, 8 lutego 2010, 23:39)
Ja to wszystko wiem, rozumiem, ale dziś chyba miałam słabszą kondycję. Popłakałam sobie, pobiadoliłam, rozczuliłam się nad sobą, a teraz muszę sobą się zająć i ukochać siebie, to zranione dzieciątko. Jutro już będzie na nowo świecić słonko.
wróć do przeglądania